W Piaście nie jest łatwo z kontraktami. "Rywale mieszają im w głowach"

20.04.2012
- Martwi mnie, że w tak ważnym dla nas momencie chłopaki nie mogą być pewni swojej przyszłości - przyznaje Rudolf Urban, zawodnik Piasta. Wielu zawodnikom gliwiczan kończą się w czerwcu kontrakty...
Dziennik "Sport" donosi, że latem mogą z Piasta - przy najczarniejszym scenariuszu - odejść: Wojciech Kędziora, Ruben Jurado, Pavol Cicman, Alvaro Jurado, Tomasz Podgórski, Łukasz Krzycki, Wojciech Lisowski, Mariusz Zganiacz, Fernando Cuerda, Jakub Szmatuła. - Martwi mnie, że w tak ważnym dla nas momencie chłopaki nie mogą być pewni swojej przyszłości - przyznaje Rudolf Urban.

Problem zauważa też Dariusz Dudek, asystent trenera Marcina Brosza. - Chłopcy odbierają telefony od rywali, a ci mącą im w głowach. To na pewno nie pomaga nam później ich zmobilizować - wzdycha. Co na to sami zawodnicy? - Jest zainteresowanie moją osobą, choć mój menedżer wie, że to nie jest moment, aby mi mieszać w głowie - mówi Wojciech Kędziora. - Do mnie jeszcze nikt nie dzwonił, ale wychodzę z założenia, że tego typu sprawy zostawiam menedżerowi. Ja koncentruję się na grze - to już Mariusz Zganiacz.

Inne zdanie na ten temat ma Józef Drabicki, prezes Piasta. - Zastanawianie się na temat tego, czy zawodnik, któremu kończy się kontrakt, będzie oddawał klubowi całe swoje zdrowie, to podejrzenie go o złe podejście do swoich obowiązków.Zapewniam, że u naszych piłkarzy jest ono wzorowe. To są bardzo ambitni ludzie, a przy tym naprawdę mają o co grać. O awans, o naprawdę niemałe pieniądze, którą mogą podnieść z murawy. Zwłaszcza, że dwie tury rozmów, toczonych w bardzo sprzyjającym klimacie, już za nami. Największym zagrożeniem nie są same umowy, ale... wiatr, jaki się wokół nich wytworzył - kończy.
źródło: Sport

Przeczytaj również