W Opolu zmienili trenera. Furlepę zastąpi były trener Rozwoju
13.06.2017
- Janowi Furlepie dziękujemy za wysiłek i pracę włożoną w rozwój naszego klubu, który na stałe wpisał się w historię Odry Opole - w taki sposób funkcji pierwszego trenera pozbawili dotychczasowego szkoleniowca działacze Odry Opole. Furlepie, który w ciągu dwóch sezonów awansował z zespołem z III do I ligi zostanie zaproponowane inne stanowisko, jednak ostateczne rozstrzygnięcia dotyczące współpracy z 61-letni szkoleniowcem zapadną po jego powrocie z urlopu.
Na ławce trenerskiej opolan zastąpi go Mirosław Smyła. Jako zawodnik przez większość kariery był związany ze "zgodowiczem" Odry - bytomską Polonią, dla której rozegrał ponad 200 drugoligowych spotkań. Przy Olimpijskiej zaczynał też pracę w roli trenera, najpierw zajmując się młodzieżą, a później pełniąc rolę asystenta Marcina Brosza, Michała Probierza i Dariusza Fornalaka. Samodzielnie trenował m.in. GKS Tychy i Zagłębie Sosnowiec. Jego ostatnim klubem był Rozwój Katowice, z którym rozstał się po rundzie jesiennej minionego sezonu, zostawiając zespół na przedostatnim miejscu w II-ligowej tabeli. 47-latek w trakcie pracy przy Zgody nie miał jednak łatwych warunków - zespół musiał opierać głównie na młodzieży, a dopiero po jego odejściu w zimie nastąpiły poważne zmiany, które pozwoliły na utrzymanie w stawce. Sezon wcześniej Rozwój pod wodzą Smyły miał tylko iluzoryczne szanse na pozostanie na zapleczu Ekstraklasy i mimo ambitnej postawy nie zdołał zachować miejsca na drugim szczeblu rozgrywek.
Smyła ostatnio pracował nad powołaniem do życia Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Radzionkowie. Mimo pracy dla I-ligowca wciąż będzie też aktywnie uczestniczył w projekcie budowanym w jego rodzinnym mieście.
Na ławce trenerskiej opolan zastąpi go Mirosław Smyła. Jako zawodnik przez większość kariery był związany ze "zgodowiczem" Odry - bytomską Polonią, dla której rozegrał ponad 200 drugoligowych spotkań. Przy Olimpijskiej zaczynał też pracę w roli trenera, najpierw zajmując się młodzieżą, a później pełniąc rolę asystenta Marcina Brosza, Michała Probierza i Dariusza Fornalaka. Samodzielnie trenował m.in. GKS Tychy i Zagłębie Sosnowiec. Jego ostatnim klubem był Rozwój Katowice, z którym rozstał się po rundzie jesiennej minionego sezonu, zostawiając zespół na przedostatnim miejscu w II-ligowej tabeli. 47-latek w trakcie pracy przy Zgody nie miał jednak łatwych warunków - zespół musiał opierać głównie na młodzieży, a dopiero po jego odejściu w zimie nastąpiły poważne zmiany, które pozwoliły na utrzymanie w stawce. Sezon wcześniej Rozwój pod wodzą Smyły miał tylko iluzoryczne szanse na pozostanie na zapleczu Ekstraklasy i mimo ambitnej postawy nie zdołał zachować miejsca na drugim szczeblu rozgrywek.
Smyła ostatnio pracował nad powołaniem do życia Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Radzionkowie. Mimo pracy dla I-ligowca wciąż będzie też aktywnie uczestniczył w projekcie budowanym w jego rodzinnym mieście.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku