W Odrze żarty się skończyły

25.09.2009
Nie można wykluczyć, że w przypadku niepowodzeń Odry Wodzisław w dwóch najbliższych spotkaniach z GKS-em Bełchatów i Ruchem Chorzów, dojdzie do rozstania sztabu szkoleniowego z dotychczasowym pracodawcą.
- Potraktujemy sobotni mecz z Bełchatowem wyjątkowo serio, bo żarty dawno już się skończyły. Nie będę ukrywał, że naszym zawodnikom powoli udziela się nerwowość. Nawet tym najbardziej doświadczonym - stwierdził drugi szkoleniowiec Odry, Paweł Sibik. - Sytuacja w tabeli znów jest "podbramkowa", musimy wygrać, by złapać głębszy oddech. Aż się boję myśleć, co by się stało, gdybyśmy w sobotę przegrali. Zresztą nie w ogóle nie dopuszczam do siebie takiej myśli, podobnie jak trener Wieczorek - dodaje.

Trudno jednak takiego wariantu nie brać pod uwagę. Ewentualna przegrana GKS-u z Odrą spowoduje, że Bełchatów zaliczy najsłabszy start w historii swoich występów w ekstraklasie. Goście z pewnością nie będą chcieli zapisać się na tych czarnych kartach historii.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również