"W niedalekiej przyszłości I liga będzie w zasięgu Rakowa Częstochowa"
06.05.2013
Trener Rakowa Częstochowa udzielił sporego wywiadu portalowi takdlakadry.pl. Brzęczek mówi w nim nie o bieżących wynikach swojego klubu, które na kolana nie powalają, ale o dłuższej perspektywie. Tłumaczy też, jak wygląda współpraca z Borussią Dortmund. - Oczywiście to żadna tajemnica, że współpraca została nawiązana w dużej mierze dzięki Kubie, który jest zawodnikiem BVB od sześciu sezonów. Jeszcze przecież nie tak dawno Borussia zajmowała 13. czy też 14. miejsce w tabeli Bundesligi, z czasem przeszła do poziomu, który zagwarantował zdobycie dwa razy z rzędu tytułu Mistrza Niemiec i obecnie miejsce w półfinale Ligi Mistrzów - mówi.
- Liczę na to, że będziemy szkolić naszych zawodników najlepiej jak tylko się da. Moim marzeniem jest powrót Rakowa do rozgrywek na szczeblu Ekstraklasy, co może również dać naszym piłkarzom możliwość gry na arenie międzynarodowej lub w reprezentacji. Być może te marzenia na chwilę obecną są ciężkie do zrealizowania, ale damy z siebie wszystko, choć to wymaga cierpliwości, pokory i przede wszystkim czasu - dodaje były piłkarz m.in. Górnika Zabrze.
Raków niedawno zdecydował się też podjąć współpracę z kilkoma mniejszymi klubami z Częstochowy. - Kluby, z którymi mamy partnerskie relacje na niwie lokalnej, zdają sobie sprawę z tego, że im większe jest zainteresowanie Rakowem oraz zawodnikami naszego klubu, tym więcej korzyści będzie miał z tego cały region. W Częstochowie stawiamy na młodzież, w naszych strukturach funkcjonuje Akademia Piłki Nożnej, dzięki czemu w sumie szkolimy około 350. młodych zawodników. Piłkarze, którzy nie przebiją się do pierwszej drużyny, dzięki umowom współpracy z innymi klubami mają możliwość dalszego rozwoju poprzez wypożyczenia. Dla piłkarza priorytetem jest gra, ciągły kontakt z piłką, więc tego typu międzyklubowe umowy przynoszą korzyści właściwie wszystkim - podkreśla.
Brzęczek podkreśla, jak pozytywne zmiany zaszły w całym klubie w ostatnim czasie. - Wiele się zmieniło w ciągu ostatnich trzech lat. Raków był właściwie na skraju bankructwa, a obecnie coraz więcej firm chce nas sponsorować, doceniają to, co zostało w klubie zrobione. Również drużyna odnotowała spore postępy - zaczynaliśmy rundę wiosenną zajmując trzecią lokatę w tabeli. Jednak patrząc na nasze ostatnie mecze, możemy być nieco rozczarowani. Były to co prawda spotkania rozegrane z zespołami, które zajmują trzy pierwsze miejsca w ligowych rozgrywkach, ale tylko z Rybnikiem przegraliśmy naprawdę zasłużenie. Zarówno z Bytovią, jak i Chojniczanką szło nam całkiem nieźle, jednak czasami tak po prostu jest. Byliśmy w czołówce, liczono się z nami jeśli chodzi o awans, więc wydaje mi się, że w niedalekiej przyszłości 1. liga będzie w naszym zasięgu - kończy.
- Liczę na to, że będziemy szkolić naszych zawodników najlepiej jak tylko się da. Moim marzeniem jest powrót Rakowa do rozgrywek na szczeblu Ekstraklasy, co może również dać naszym piłkarzom możliwość gry na arenie międzynarodowej lub w reprezentacji. Być może te marzenia na chwilę obecną są ciężkie do zrealizowania, ale damy z siebie wszystko, choć to wymaga cierpliwości, pokory i przede wszystkim czasu - dodaje były piłkarz m.in. Górnika Zabrze.
Raków niedawno zdecydował się też podjąć współpracę z kilkoma mniejszymi klubami z Częstochowy. - Kluby, z którymi mamy partnerskie relacje na niwie lokalnej, zdają sobie sprawę z tego, że im większe jest zainteresowanie Rakowem oraz zawodnikami naszego klubu, tym więcej korzyści będzie miał z tego cały region. W Częstochowie stawiamy na młodzież, w naszych strukturach funkcjonuje Akademia Piłki Nożnej, dzięki czemu w sumie szkolimy około 350. młodych zawodników. Piłkarze, którzy nie przebiją się do pierwszej drużyny, dzięki umowom współpracy z innymi klubami mają możliwość dalszego rozwoju poprzez wypożyczenia. Dla piłkarza priorytetem jest gra, ciągły kontakt z piłką, więc tego typu międzyklubowe umowy przynoszą korzyści właściwie wszystkim - podkreśla.
Brzęczek podkreśla, jak pozytywne zmiany zaszły w całym klubie w ostatnim czasie. - Wiele się zmieniło w ciągu ostatnich trzech lat. Raków był właściwie na skraju bankructwa, a obecnie coraz więcej firm chce nas sponsorować, doceniają to, co zostało w klubie zrobione. Również drużyna odnotowała spore postępy - zaczynaliśmy rundę wiosenną zajmując trzecią lokatę w tabeli. Jednak patrząc na nasze ostatnie mecze, możemy być nieco rozczarowani. Były to co prawda spotkania rozegrane z zespołami, które zajmują trzy pierwsze miejsca w ligowych rozgrywkach, ale tylko z Rybnikiem przegraliśmy naprawdę zasłużenie. Zarówno z Bytovią, jak i Chojniczanką szło nam całkiem nieźle, jednak czasami tak po prostu jest. Byliśmy w czołówce, liczono się z nami jeśli chodzi o awans, więc wydaje mi się, że w niedalekiej przyszłości 1. liga będzie w naszym zasięgu - kończy.
Polecane
II liga