"W każdy czwartek trenujemy stałe fragmenty i nie idzie to na marne"

26.09.2013
W swoim ostatnim ligowym spotkaniu Raków Częstochowa wygrał 3-1 z Gryfem Wejherowo. Dwie bramki dla podopiecznych Jerzego Brzęczka zdobył Bartosz Soczyński, który aktualnie jest najlepszym strzelcem zespołu.
23-latek zdobył trzy z jedenastu goli, jakie w tym sezonie drużyna Rakowa zaaplikowała przeciwnikom. Przeciwko Gryfowi Bartosz Soczyński zdobył dwie bramki po uderzeniu z rzutu wolnego. - Przy pierwszym rzucie wolnym nie byłem w stu procentach pewien, czy piłka wpadnie do bramki, czy nie. Ale podchodząc drugi raz, byłem już przekonany, że się uda. W każdy czwartek trenujemy stałe fragmenty gry i mecz z Gryfem pokazał, że nie idzie to na marne - ocenia obrońca czwartego aktualnie zespołu w II-ligowej stawce.

W pierwszej części rozgrywek Raków spisuje się nieźle. Duża w tym zasługa Soczyńskiego.  - To dopiero początek sezonu. Najważniejsze jest jednak nie to kto strzela gole, ale to że wygrywamy mecze. Ja osobiście mam nadzieję, że moi koledzy z drużyny: Rafał Czerwiński, Dawid Retlewski i Robert Brzęczek też w najbliższym czasie zaczną strzelać bramki i pomogą nam w odniesieniu kolejnych zwycięstw. Zmobilizuję ich do tego, żeby jak najszybciej mnie wyprzedzili - śmieje się obrońca, który przychodził do klubu spod Jasnej Góry jako stoper, ale ostatnio trener wystawia go na prawej obronie.

- Jest to dla mnie nowa pozycja, ale mam nadzieję, że moja gra przynosi korzyści drużynie. Muszę popracować jeszcze nad dośrodkowaniem i w następnych meczach powinno być lepiej - kończy piłkarz Rakowa.
źródło: rksrakow.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również