W Gierałtowicach ponad setka bokserów stawiała pierwsze kroki

26.02.2012
Nie mają własnego ringu, nie narzekają na nadmiar pieniędzy, a mimo to dają radę. Klub Garda Gierałtowice zorganizował turniej bokserski "Pierwszy krok". Wzięło w nim udział ponad 100 zawodników.
Patronat honorowy nad imprezą objął wójt gminy Gierałtowice Joachim Bargiel. W zawodach, zorganizowanych przy okazji obchodów 35-lecia gminy,  nie było pięknych wymian ciosów czy efektownych nokautów. Nie o to chodziło. Niektórzy stoczyli swoje pierwsze walki w karierze.

- Turniej został zorganizowany po to, by przyciągnąć widzów, sponsorów i szerzyć sport, bo u nas w okolicy są tylko piłkarze - tłumaczy wiceprezes klubu, Adam Firlit. - Dzisiaj jest duży problem z młodzieżą. Dzieci głównie siedzą przed komputerami, nie chodzą na WF-y - dodaje.

W zawodach wzięło udział 106 zawodników i zawodniczek z 16 klubów z całego Śląska. Tłoczno było także na trybunach. Oprócz zwykłych kibiców, zmaganiom na ringu przyglądali się Dariusz Cholewa, prezes federacji MMA Attack, oraz bokserzy Marcin Najman oraz Dariusz Sęk, który objął sportowy patronat nie tylko nad samą imprezą, ale także i klubem z Gierałtowic.

Garda Gierałtowice to młody klub. Powstał w marcu poprzedniego roku. - Myśl zrodziła się... na ławce. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy. Od słowa do słowa i stworzyliśmy klub. Działamy do dzisiaj. Na rynku nie jesteśmy nawet 12 miesięcy, a już nasz trener Adam Spiecha został drugim trenerem kadry Śląska, w której są nasi reprezentanci - Klaudia Tomecka i Mateusz Rumin - chwali działacz.

Na obecną chwilę w klubie trenuje około 60 zawodników, w tym także trzy dziewczyny. Co ciekawe, najmłodsza ma… dziewięć lat! Warto podkreślić, że działacze na prowadzeniu klubu nic nie zarabiają. W głowach władz Gardy rodzi się pomysł stworzenia kolejnego turnieju.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również