"W Cottbus nie ma takiej atmosfery jak w Bytomiu"
01.10.2009
Ukrainiec potrzebował trochę czasu na aklimatyzację. - Różnicę w warunkach do trenowania i organizacji wszystkiego. Nie ma tam problemów ze sprzętem i odżywkami, a piłkarz nie martwi się niczym tylko trenuje i gra. Reszta pozostaje na głowie klubu. Poziom niemieckiej piłki jest dużo wyższy, choć mecze są czasem równie zacięte jak te w polskiej ekstraklasie. Tu każdy może wygrać z każdym i ciężko przewidzieć kto awansuje, a kto spadnie z ligi - mówi Sokolenko.
Jest jednak coś, czego mu trochę brak w porównaniu z czasem spędzonym w Polonii. Mowa o atmosferze w szatni. - Każdy tam idzie jak do pracy i traktuje to jako zawód. Przychodzi na trening i od razu po nim wraca do domu. Przyjeżdża na mecz i od razu wraca. Nie ma tak jak w Polsce, czy na Ukrainie, że wszyscy razem gdzieś chodzą - dodaje.
Jest jednak coś, czego mu trochę brak w porównaniu z czasem spędzonym w Polonii. Mowa o atmosferze w szatni. - Każdy tam idzie jak do pracy i traktuje to jako zawód. Przychodzi na trening i od razu po nim wraca do domu. Przyjeżdża na mecz i od razu wraca. Nie ma tak jak w Polsce, czy na Ukrainie, że wszyscy razem gdzieś chodzą - dodaje.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów