W Chorzowie znowu afera. Historyczna "eRka" zastawiona?

13.10.2016
Prezes spółki miejskiej Centrum Przedsiębiorczości Sp. z o.o. w Chorzowie Piotr Małecki złożył w prokuraturze rejonowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Zarząd Spółki Ruch Chorzów S.A. Chodzi o podejrzenie poświadczenia nieprawdy w dokumentach złożonych przez Ruch przy udzielaniu pożyczki przez CP.
Norbert Barczyk/PressFocus
Znaki towarowe klubu - herb i nazwa - były jednym z dodatkowych zabezpieczeń drugiej transzy pożyczki udzielonej przez Miasto na rzecz ratowania klubu. Wbrew wcześniejszym zapewnieniom ówczesnego prezesa - Dariusza Smagorowicza, podczas wyceny znaków towarowych przeprowadzonej na zlecenie Centrum Przedsiębiorczości w Chorzowie okazało się, że są one przedmiotem zajęcia przez jeden z banków i zabezpieczają inny kredyt. 

Poza skierowaniem zawiadomienia do prokuratury prezes Małecki wezwał Zarząd Ruchu do odblokowania znaku towarowego i ustanowienia na nim zabezpieczenia pożyczki w terminie do 30 dni. 

Komunikat Urzędu Miasta Chorzów:
Prezes spółki miejskiej Centrum Przedsiębiorczości Sp. z o.o. w Chorzowie Piotr Małecki złożył w prokuraturze rejonowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Zarząd Spółki Ruch Chorzów S.A. Chodzi o podejrzenie poświadczenia nieprawdy w dokumentach przedstawionych spółce CP podczas zawierania umowy pożyczki na drugą transzę w wysokości 12 mln złotych. 
 
Chodzi o znaki towarowe czyli nazwę oraz tak zwaną "Erkę". Podczas negocjacji warunków pomocy Klubowi przez Miasto zostały one wpisane jako jedna z form zabezpieczenia udzielonego wsparcia. Ówczesny Prezes Zarządu Ruchu Chorzów S.A. Dariusz Smagorowicz zapewniał, że znaki wpisane do umowy nie są w żaden sposób obciążone i nie stanowią zabezpieczenia dla innych zobowiązań. Jednak podczas wyceny znaków na zlecenie spółki CP, która też udzielała pożyczki okazało się, że wbrew zapewnieniom przedstawiciela Zarządu są one przedmiotem zajęcia przez jeden z banków i zabezpieczają inne kredyty. W tej sytuacji prezes Centrum Przedsiębiorczości, w uzgodnieniu z prezydentem Chorzowa, zdecydował powiadomić o sprawie prokuraturę. 
 
- To już nie tylko wprowadzenie w błąd - po prostu zostaliśmy okłamani i to w sytuacji gdy ratowaliśmy Ruch Chorzów od spadku z Ekstraklasy. Miasto wywiązało się z obietnicy pomocy, o co prosili kibice i wszyscy, którym na sercu leży przyszłość tego klubu. Niestety Zarząd Ruchu kierowany wówczas przez pana Smagorowicza jak się teraz okazuje nie grał do końca fair. Dlatego wraz z wezwaniem klubu do odblokowania zabezpieczeń zdecydowaliśmy się zawiadomić o tej sytuacji chorzowską prokuraturę - przyznaje Andrzej Kotala prezydent Chorzowa. - Liczymy, że obecny Zarząd Ruchu niezwłocznie dopełni tego warunku umowy pożyczki. "Erka", o którą się dopominamy wprawdzie nie jest głównym zabezpieczeniem pożyczki, ale z uwagi na wartość historyczną i sentymentalną jest dla nas i tysięcy kibiców istotną gwarancją zaciągniętego zobowiązania - dodaje prezydent Chorzowa. 
 
Wraz ze skierowaniem zawiadomienia do prokuratury prezes spółki CP wezwał Zarząd Ruchu do odblokowania znaku towarowego i ustanowienia na nim zabezpieczenia pożyczki w terminie do 30 dni. 
 
W pierwszej połowie roku Ruch Chorzów S.A. zwrócił się do Miasta z dramatycznym apelem o pomoc w ratowaniu Klubu poprzez wsparcie go kwotą 18 mln złotych. Bez tych pieniędzy Ruch nie otrzymałby licencji na grę w Ekstraklasie, co skutkowałoby spadkiem do niższej ligi. Radni Miasta Chorzów upoważnili prezydenta do zwiększenia limitu udzielania pożyczek innym podmiotom. 6 milionów pomocy udzieliło Miasto, resztę - 12 mln złotych pożyczyła gminna spółka Centrum Przedsiębiorczości. Spłata pierwszej transzy (pożyczki Miasta Chorzów) ma nastąpić do końca października. Pozostała część, zgodnie z umową, ma być spłacana spółce CP w transzach po 3 mln zł do 2020 roku. Zabezpieczeniem udzielonego wsparcia są - oprócz znaków towarowych - m.in. nieruchomości należące do udziałowców Ruchu Chorzów, cesja na wpływach z transmisji telewizyjnych oraz wpływy z transferów zawodników. 

To nie jedyny, choć najgłośniejszy dziś kłopot przy Cichej. Komisja d/s Licencji Klubowych PZPN poinformowała, że wzywa "niebieskich" do przedstawienia dodatkowych wyjaśnień i dokumentów. Poza Ruchem formalności muszą uzupełnić również Piast Gliwice, oraz Wisła Płock, Lechia Gdańsk, Jagiellonia Białystok i Śląsk Wrocław. 
 
W okresie do powołania Komisji ds. Licencji Klubowych nowej kadencji, proces nadzorów nałożonych na kluby, w tym również analiza dodatkowych wyjaśnień złożonych do aktualizacji prognoz finansowych, będzie realizowany przez ekspertów powołanych przez Dział Licencji Departamentu Rozgrywek Krajowych. Wyniki prac ekspertów analizowane będą przez nowy skład Komisji, której pierwsze posiedzenie odbędzie się w grudniu br. 
 
Na grudniowym posiedzeniu Komisji, w nowym składzie, podjęte zostaną decyzje dotyczące w szczególności spełnienia przez kluby Ekstraklasy wymogu F-09 Podręcznika Licencyjnego, zgodnie z którym kluby nie mogą posiadać po 30 listopada przeterminowanych zobowiązań m. in. w stosunku do pracowników, w tym piłkarzy, które powstały przed 30 czerwca danego roku.
źródło: własne/niebiescy.pl
autor: ŁM

Przeczytaj również