W Chorzowie rośnie nowy Marcin Baszczyński? Też jest z Rudy Śląskiej
14.02.2013
Dyrektorowi sportowemu Ruchu Konczkowski przypomina Marcina Baszczyńskiego. - Jest nieustępliwy, waleczny. Bez względu na to, czy gra z juniorami lub jak w Turcji sprawdza się z seniorami, to zostawia całe serce na boisku - chwali Mosór. Niespełna 20-letni zawodnik podobnie jak Baszczyński pochodzi z Rudy Śląskiej.
- Choć on jest z dzielnicy Nowy Bytom, a ja z Bykowiny, która w całości sympatyzuje z Ruchem, więc może dlatego dyrektor użył takiego porównania - mówi Konczkowski. - Tym niemniej bardzo cieszę się, że jestem tak pozytywnie oceniany. To wielce mobilizujące - dodaje.
Konczkowski, mimo że gra na obronie, karierę rozpoczynał jako napastnik. Może więc pójdzie w ślady Łukasza Piszczka, który jest idolem zawodnika Ruchu. - Podoba mi się jego gra, zwłaszcza rajdy w Borussii Dortmund i reprezentacji Polski po skrzydle do przodu. Ja też lubię tak grać, choć na razie w pierwszej drużynie trzymam się raczej swojej pozycji - przyznaje.
- Choć on jest z dzielnicy Nowy Bytom, a ja z Bykowiny, która w całości sympatyzuje z Ruchem, więc może dlatego dyrektor użył takiego porównania - mówi Konczkowski. - Tym niemniej bardzo cieszę się, że jestem tak pozytywnie oceniany. To wielce mobilizujące - dodaje.
Konczkowski, mimo że gra na obronie, karierę rozpoczynał jako napastnik. Może więc pójdzie w ślady Łukasza Piszczka, który jest idolem zawodnika Ruchu. - Podoba mi się jego gra, zwłaszcza rajdy w Borussii Dortmund i reprezentacji Polski po skrzydle do przodu. Ja też lubię tak grać, choć na razie w pierwszej drużynie trzymam się raczej swojej pozycji - przyznaje.
Polecane
Ekstraklasa