W Chorzowie jednogłośnie: To będzie bardzo trudny mecz!

24.11.2013
Dzisiejsze starcie Ruchu Chorzów z Lechią Gdańsk będzie pierwszym starciem podopiecznych trenera Jana Kociana... po porażce. Choć jak zaznacza Łukasz Surma i sam szkoleniowiec - nie ma to znaczenia.
Serię meczów bez porażki przerwał w ostatniej kolejce Lech Poznań. Stąd dzisiejsza batalia z Lechią będzie - na swój sposób - wyjątkowa. Ale nie ma to większego znaczenia. - Nie ma już sensu wracać do tamtego meczu. Przecież nawet Barcelona nie jest w stanie wygrać wszystkich meczów, tak jak i nie jest możliwe, by "Barca" wszystkie przegrała. We wszystkim zawsze trzeba zachować zdrowy rozsądek, umiar i dystans. Przeanalizowaliśmy sobie dokładnie mecz z Lechem, wyciągnęliśmy wnioski z porażki, by podobne błędy już nam się nie przytrafiły i do przodu - mówi Jan Kocian.

W podobnym tonie wtórował mu Łukasz Surma, wracający do Gdańska po spędzonych na Pomorzu pięciu sezonach. - Myślę, że nie będzie wielkiej różnicy. Porażki są wkalkulowane w zawód zarówno piłkarza, jak i trenera. Dlatego do takich sytuacji jesteśmy przyzwyczajeni - zaznacza Surma.

Dla Surmy będzie to istotne spotkanie ze względu właśnie na przeszłość. - Przyjeżdżam do klubu, gdzie spędziłem kilka fajnych lat, dlatego jest to dla mnie ważne spotkanie, ale na boisku muszę grać swoje. Cieszę się na spotkanie z ludźmi, z którymi niejedno przeżyłem, ale na murawie sentymentów nie będzie - wspomina gracz "Niebieskich".

Włodarze Lechii chcą podziękować - tak oficjalnie - Surmie za lata spędzone w Gdańsku. - Dociera to do mnie, ale skupiam się na meczu. Nie może mnie to zdekoncentrować. Z pewnością będzie mi miło, ale to odbędzie się przed meczem. Po pierwszym gwizdku będzie walka - dodaje pomocnik.

Dla obu drużyn to spotkanie - spoglądając na ligową tabelę - będzie istotne. Choć wydaje się, że w większych tarapatach znajdują się podopieczni Michała Probierza. - Przeciwnik ma nóż na gardle, dlatego spodziewamy się trudnego meczu, bo z zespołami, które są w takiej sytuacji, nie gra się łatwo. Lechia zrobi wszystko, żeby wygrać. Szykujemy się na ciężką przeprawę - mówi przekonany Surma.

Pozycji Lechii świadomy jest także Jan Kocian. - Wiemy, w jakie sytuacji jest Lechia. Wiemy, że z ostatnich jedenastu meczów wygrała tylko jedno spotkanie. Ta statystyka nie będzie miała jednak znaczenia przed meczem z nami. Lechia jest silnym zespołem, ma w kadrze wielu dobrych zawodników i nie ma większych problemów z kontuzjami. Prawdopodobnie nie zagra z nami tylko Paweł Buzała, ale trener Michał Probierz ma kim zastąpić tego groźnego napastnika - podkreśla taktyk z Cichej.

Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów
niedziela, 15:30
źródło: SportSlaski.pl/ ruchchorzow.com.pl

Przeczytaj również