"Uniwersalny żółnierz" chce wykorzystać niespodziewaną szansę

15.01.2010
Dowołanie Tomasza Nowaka na zgrupowanie reprezentacji lecącej do Tajlandii było sporym zaskoczeniem. Nawet dla samego zawodnika Polonii, który w Bytomiu "łata" wszystkie dziury.
- Po obiedzie na zgrupowaniu podszedł do mnie trener Jurij Szatałow i przekazał mi tę wiadomość. Trudno mi było uwierzyć, ale gdy już to do mnie dotarło, dominowała wielka radość. Przyjechała po mnie żona, wieczorem w środę byłem już w Katowicach, a następnego dnia w Warszawie - opisuje Nowak, który dzisiaj już przebywa w azjatyckim kraju, w którym Polacy w niedzielę rozpoczną turniej o Puchar Króla.

Nowak w Polonii grał na różnych pozycjach. Najczęściej, trochę z konieczności, jako lewy obrońca. - Mam nadzieję, że w reprezentacji będę jednak brany pod uwagę jako pomocnik, bo w tej roli czuję o wiele lepiej (śmiech). Zresztą dla mnie najważniejsze jest pokazanie się w biało-czerwonych barwach. Chcę wykorzystać tę niespodziewaną szansę - podkreśla.
źródło: SportSlaski.pl / Dziennik Zachodni

Przeczytaj również