Unibax - Włókniarz 51-39. "Lwy" nie wytrzymały ciśnienia i pojadą o brąz

13.09.2009
Po wygranej dwoma "oczkami" w pierwszym spotkaniu, żużlowcom z Częstochowy nie udało się przechylić szali półfinału na swoją korzyść. Teraz czeka ich walka o brąz z Polonią Bydgoszcz.
Stawka pojedynku była na tyle duża, że od pierwszego wyścigu żaden z zawodników nie mógł pozwolić sobie na moment zagapienia. Stąd dwa remisy na początek rywalizacji i zwycięstwa faworytów. Gorąco w szeregach gości zrobiło się po kolejnej gonitwie, kiedy Unibax - za sprawą Sullivana i Miedzińskiego - zgarnął komplet punktów i z nawiązką odrobił wynik dwumeczu.

Później oglądaliśmy jednostronny pojedynek. Cztery biegi i zero zwycięstw "Lwów". Dziesięć "oczek" przewagi gospodarzy i wydawać by się mogło, że jest już po meczu...

Wtedy nastąpiła niesamowita metamorfoza Włókniarza! "Trójki" Gapińskiego i Woofindena doprowadziły do tego, że po dwóch następnych wyścigach wynik brzmiał 31-29 i awans do finału w dalszym ciągu był sprawą otwartą. Przed biegami nominowanymi Unibax powiększył jednak prowadzenie o dwa punkty. W stan ekstazy kibiców wprowadził Jaguś i o krok bliżsi od awansu byli gospodarze.

Przedostatnia gonitwa okazała się brzemienna w skutkach. Po pełną pulę sięgnęli Holder i Miedziński, po czym utonęli w objęciach kolegów z drużyny. Obraz całego meczu przysłonić może nieco ostatni bieg, w którym przyjezdni oddali pole do popisu przeciwnikowi. Tym samym w finale Speedway Ekstraligi zobaczymy drużynę z Kujaw. Częstochowianom na osłodę pozostanie walka o brązowy medal.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również