UKS wypowiedział umowę Ruchowi Chorzów. Dlaczego?

22.06.2013
Ruch nie kupił piłek i koszulek które potrzebne są młodym zawodnikom. Do tego - według UKS-u - nie uzgodniono planu wspólnego przygotowań do sezonu. Decyzja zdenerwowała Dariusza Gęsiora.
To on jest w Ruchu m.in. szefem akademii piłkarskiej. Jest także szefem wyszkolenia przy Śląskim Związku Piłki Nożnej. Jego zdaniem UKS szukał pretekstu do rozwiązania umowy i go znalazł. - Owszem, naszą winą jest opóźnienie dostaw sprzętu sportowego, co wiąże się z pewnymi problemami klubu, ale już nie zgodzę się z argumentacją, że nie było planów. UKS wydelegował osobę do rozmów z nami i dwukrotnie nawet spotkaliśmy się, ale kością niezgody było to, że my uważaliśmy, że grupy co rok powinny przechodzić do innego trenera, a oni byli zdania, że jeden trener powinien prowadzić od początku do końca dany rocznik - mówi Gąsior.

- Zatem od początku nasza współpraca przypominała farsę, a wypowiedzenie umowy pachnie skandalem - dodaje były piłkarz Ruchu.

Jeżeli strony nie dojdą do porozumienia, to w Chorzowie mogą być dwa rywalizujące za sobą Ruchy...
źródło: Sport

Przeczytaj również