UKS nie chce przekazywać Ruchowi piłkarzy. Rodzice protestują!

11.08.2011
Uczniowski Klub Sportowy nie może dogadać się z Ruchem w sprawie transferów utalentowanych graczy na Cichą. Doszło do tego, że rodzice młodych piłkarzy interweniowali u władz Chorzowa.
- Wyrażamy oburzenie faktem, że UKS żąda jakiegokolwiek wynagrodzenia za przejście naszych synów do Ruchu Chorzów. Przyprowadziliśmy do UKS-u nasze dzieci, ponieważ byliśmy przekonani, że jest to szkółka znanego i lubianego chorzowskiego klubu i myśleliśmy, że automatycznie wszyscy zawodnicy trafią do Ruchu Chorzów. Marzeniem naszych synów jest gra w Ruchu i karygodne jest to, że UKS żąda od Ruchu za nich pieniędzy, tym samym blokując celowo możliwość zmiany klubu - piszą oburzeni rodzice zawodników w liście do Wiesława Ciężkowskiego, zastępcy prezydenta Chorzowa ds. społecznych.

Z konfliktu pomiędzy UKS a Ruchem korzystają inne kluby. Zdenerwowani rodzice w trosce o kariery swoich synów, "wyrywają" ich z chorzowskiej szkółki. Przykłady? Michał Koj trafił do Panathinaikosu Ateny, Grzegorz Tomasiewicz trafił do Legii Warszawa, Przemysław Synoradzki związał się z Widzewem Łódź, Mateusz Wrzesień trenuje z Górnikiem Zabrze, zaś Bartoszem Musiałem interesuje się Austria Wiedeń. A chorzowska piłka cierpi…
źródło: SportSlaski.pl/Sport

Przeczytaj również