"Udowadniamy, że piłka na Śląsku to nie tylko te doskonale znane kluby"

29.10.2012
- Piłkarze Piasta pokazują od początku sezonu, że grają piłką, nie ma żadnej "wybijanki" i są wierni swojemu stylowi - powiedział po meczu Legii Warszawa z gliwiczanami trener Jan Urban.
Wczorajszy pojedynek przy Łazienkowskiej dla Piasta rozpoczął się idealnie. Już po dwóch kwadransach gliwiczanie prowadzili 2-0 i prowadzili prawie do samego końca... - Do 81. minuty wydawało się, że nie jesteśmy w stanie stracić tych punktów. Stały fragment gry sprawił, że Jędrzejczyk zdołał pokonać Trelę. Mamy do siebie pretensje za trzeciego gola, bo to nie powinno się nam przytrafić. Nie możemy zostawiać Legii tyle miejsca, szczególnie na jej terenie - kręcił głową Marcin Brosz.

- Szkoda, że punkty nam uciekły, ale głowę trzymamy wysoko. Już za tydzień mecz z Ruchem i jesteśmy optymistami. Jesteśmy beniaminkiem i udowadniamy, że piłka na Śląsku to nie tylko te doskonale znane kluby, ale też Gliwice - zaznaczył szkoleniowiec Piasta.

- Nie trzeba mówić chyba, że nie weszliśmy dobrze w ten mecz. Przede wszystkim, kryliśmy na radar, a z taką drużyną, jaką jest Piast, nie powinno to mieć miejsca. Oni pokazują od początku sezonu, że grają piłką, nie ma żadnej "wybijanki" i są wierni swojemu stylowi. Nasi rywale zaprezentowali, że potrafią grać w piłkę wtedy, kiedy nie ma agresywnego krycia i pressingu. Całe szczęście, że strzeliliśmy kontaktowego gola przed przerwą - skomentował pierwszą odsłonę Jan Urban.

- W drugiej połowie byliśmy już zupełnie inną drużyną, walczącą ze wszystkich sił o zwycięstwo. Cieszy nas komplet "oczek", bo wiedzieliśmy, że nasi bezpośredni rywale w walce o tytuł stracili punkty. Wiem, że nie pokazaliśmy dziś dobrej piłki, ale za wolę walki, starania i chęć należą się zespołowi słowa uznania - powiedział trener Legii. - I z teorii, i z praktyki wiem, że o wiele łatwiej gra się drużynom, które mogą, ale nie muszą wygrać. Z takiej pozycji startował dziś Piast - dodał.
źródło: legia.com / SportSlaski.pl

Przeczytaj również