Udana końcówka Wojnarowicza

23.12.2008
Ostatnie tygodnie roku mile będzie wspominał Janusz Wojnarowicz. Dżudoka Czarnych Bytom przy okazji niedawnego meczu Polska-Węgry został odznaczony przez władze PZJ, a na Mistrzostwach Świata w kategorii open zajął 5. miejsce.
Podczas rozgrywanych w weekend w podparyskiej miejscowości Levallois-Perret zawodach, w których biorą udział najlepsi dżudocy z najcięższych kategorii, Wojnarowicz dotarł do ćwierćfinału. Na tym etapie przegrał z Rosjaninem Aleksandrem Michajlinem, dwukrotnym mistrzem świata, który później awansował do ścisłego finału. Urodzony w Tychach dżudoka zajął ostatecznie 5. miejsce, co w tak wyrównanej i doborowej stawce należy uznać za dobry wynik.

Jończący się rok dla „olbrzyma z Bytomia”, który startował również na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie, był udany. - Jestem zadowolony z tych dwunastu miesięcy, pomimo że start w Chinach mi nie wyszedł. W Pekinie mogło być lepiej, jednak dałem z siebie wszystko. Nie udało się - mówi Wojnarowicz, który na IO wygrał tylko jedną walkę.

Na razie zawodnik nie myśli o Londynie i o kolejnych Igrzyskach. Trenerzy, zarówno klubowi, jak i reprezentacyjni wierzą jednak, że jeśli będzie mądrze rozkładał siły, to wszystko jest możliwe. Wojnarowicz skupia się natomiast na najbliższych miesiącach. - Jakie mam życzenia na 2009 rok? Żeby dopisywało zdrowie. Jeżeli kontuzje będą mnie omijać, to będę mógł w spokoju trenować i przygotowywać się do najważniejszych zawodów - dodaje dżudoka Czarnych.
autor: DAN

Przeczytaj również