"U siebie musimy wygrywać takie mecze"

04.04.2017
- To był mecz do jednego błędu. Jeśli ktoś by strzelił, zwłaszcza w drugiej połowie, to już ciężko byłoby to odrobić - powiedział po derbach z Piastem Gliwice Martin Konczkowski. Błędy były. Goli niestety nie widzieliśmy.
Norbert Barczyk/Press Focus
Spotkanie Ruchu Chorzów z Piastem Gliwice nie było wielkim widowiskiem. Mimo że oba zespoły miały doskonałe sytuacje na zdobycie gola (Jarosław Niezgoda w pierwszej połowie, Stojan Vranjes w drugiej), to jednak dobrych strzeleckich okazji nie było zbyt wiele. - Remis sprawiedliwy. Obie drużyny nastawiły się defensywnie, przede wszystkim nie chciały stracić bramki, dlatego też jest taki wynik - wyjaśnił Łukasz Moneta.

Chorzowian pochwalić można za to, że po raz kolejny zachowali czyste konto - w tegorocznych spotkaniach stracili zaledwie trzy bramki. Lepszym wynikiem może się pochwalić jedynie Lech Poznań (1). - Na plus to, że kolejny raz zagraliśmy na zero z tyłu, ale u siebie musimy wygrywać takie mecze. Zwłaszcza z drużynami, które są bardzo blisko nas w tabeli. Szkoda - przyznał Martin Konczkowski.

- To był mecz do jednego błędu. Jeśli ktoś by strzelił, zwłaszcza w drugiej połowie, to już ciężko byłoby to odrobić. Na szczęście Vranjes w sytuacji sam na sam nie trafił. My jednak też mieliśmy swoje sytuacje - przypomniał Konczkowski, mając zapewne na myśli świetne uderzenie Monety, chwilę przed wspominaną akcją Piasta. Bramka po potężnym uderzeniu w słupek pewnie trzęsie się jeszcze do dzisiaj.

- Szkoda, że nie wpadło, bo byłaby piękna bramka, a co najważniejsze - wydaje mi się, że dałaby trzy punkty - stwierdził Moneta. Gdyby faktycznie trafił i "Niebiescy" zapisaliby na swoje konto trzy, a nie jedno "oczko", to śmiało można byłoby jeszcze mówić o tym, że Ruch ma szanse na grupę mistrzowską.

Obecnie Ruch traci do dziewiątej Wisły Płock i ósmej Korony Kielce po pięć punktów. Do rozegrania pozostały jeszcze trzy spotkania. Trudno więc liczyć na to, że uda się zapewnić utrzymanie po 30. kolejkach, ale nie takie rzeczy działy się w sporcie... - Skupiamy się na każdym kolejnym meczu. Cieszymy się, że znowu nie przegraliśmy. W piłce wszystko jest możliwe. Jeśli się uda, to będziemy szczęśliwi. Jeśli nie, to walczymy dalej. Nic innego nam nie zostaje - zakończył Moneta.
 
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również