"U Brosza liczy się dyscyplina"

10.12.2009
- Na treningach u trenera Brosza nie ma żadnych śmiechów. Cały czas trzeba być skoncentrowanym na wykonywanych ćwiczeniach - opowiada pomocnik Odry Wodzisław, Marcin Wodecki.
Dopiero tydzień minął od kiedy Marcin Brosz przejął drużynę z Bogumińskiej, a piłkarze już widzą efekty pracy z nowym szkoleniowcem. - Znamy się krótko, ale dostrzegamy już pozytywy wspólnych zajęć. Trener przywiązuje ogromną wagę do taktyki i ustawienia się zawodników na murawie. Oglądamy bardzo dużo ciekawych filmów z różnych spotkań, żeby na przykład wiedzieć, jak powinniśmy się przesuwać. Trener potrafi to doskonale wytłumaczyć. Ja mogę przyznać, że powoli zaczynam "łapać", choć wiadomo, że człowiek uczy się latami. Powoli sobie jednak z tym radzimy - mówi Wodecki.

Piłkarze podkreślają, że najważniejsza u Brosza jest dyscyplina. - Na boisku podczas zajęć, ale także poza nim. Każdy ma się kontrolować i robić dokładnie to, co zaleca mu trener. To później odbija się na zaangażowaniu podczas treningów - mówi defensor Odry, Marcin Dymkowski. - Na zajęciach u trenera Brosza nie ma żadnych śmiechów. Cały czas trzeba być w pełni skoncentrowanym na wykonywanych ćwiczeniach. To jest bardzo profesjonalne podejście - ocenia Wodecki.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również