Twierdzą, że Ruch niesłusznie otrzymał licencję. Klub odpiera zarzuty...

28.07.2011
Mecenas Agata Wantuch złożyła do prokuratury i CBA zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Ruch Chorzów. A wszystko z powodu starych długów m.in. wobec Oresta Lenczyka.
"Przegląd Sportowy" wraca do sprawy, którą poruszał już wielokrotnie. - Ruch dostał licencję na grę w ekstraklasie, choć nie uregulował zobowiązań - uważa dzisiaj na łamach gazety Agata Wantuch. PZPN twierdzi, że klub podpisał z tymi osobami ugody. - Wystąpiłam do związku o te dokumenty, ale powiedziano mi, że już ich nie ma, bo zwrócono je Ruchowi - opisuje mecenas.

Bartłomiej Jamróz zaznacza, że żadnej ugody nie podpisał. - Teraz pozostaje ustalić, czy klub sfałszował dokumenty, czy też Ruch i PZPN współdziałały ze sobą - dodaje Agata Wantuch.

Jak sprawę widzi prezes Ruchu, Katarzyna Sobstyl. - Kolejny raz obciąża się nas podobnymi zarzutami i próbuje się wymusić uregulowanie zaległych zobowiązań finansowych stowarzyszenia, które kiedyś zarządzało Ruchem. Sąd przyznał nam rację. Spółka kierująca obecnie klubem i tym razem nie ma sobie nic do zarzucenia - tłumaczy.

Chorzowska prokuratura sprawą się zainteresowała. - Jak wpłyną dokumenty z prokuratury, to się do nich odniesiemy - dodaje Sobstyl.PZPN obecnie zbiera i zabezpiecza wszystkie dokumenty, na podstawie których chorzowski Ruch otrzymał licencję na grę w T-mobile Ekstraklasie.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również