Twarda jest! Anna Kupczak zdecydowała - jedzie dalej nad Atlantyk
07.08.2011
Rowerzystka, której podróż nasz portal objął patronatem medialnym, poróżniła się z towarzyszką z Pomorza. Trzeba powiedzieć, że ich relacje od początku nie układały się najlepiej. Dziewczyna odjechała osobno w inną stronę, zabierając ze sobą swój namiot i pozbawiając tym samym Annę dachu nad głową.
Kupczak dotarła do Barcelony i bardzo poważnie zastanawiała się nad powrotem do Polski. Ostatecznie jednak "przespała się" z tym problemem, kupiła namiot i zdecydowała, że pojedzie dalej do Santiago de Compostela. Teraz tym bardziej należy więc trzymać za nią kciuki.
Kupczak dotarła do Barcelony i bardzo poważnie zastanawiała się nad powrotem do Polski. Ostatecznie jednak "przespała się" z tym problemem, kupiła namiot i zdecydowała, że pojedzie dalej do Santiago de Compostela. Teraz tym bardziej należy więc trzymać za nią kciuki.
Polecane
Sporty inne