Turek - Zagłębie 0-4. Gol i dwie asysty Patryka Stefańskiego

23.04.2011
Zagłębie błysnęło formą, którą powinna prezentować drużyną walcząca o I ligę. W Turku pewnie pokonało Tura aż 4-0! Bohaterem sosnowiczan został Patryk Stefański.
Nie od dziś wiadomo, że napastnik we własnym polu karnym to zagrożenie. Ta piłkarska prawda potwierdziła się w 10. minucie. Brazylijczyk Marcelo tak niefortunnie wybijał piłkę po zagraniu Patryka Stefańskiego, że wpakował ją do własnej bramki.

Zanim jednak Zagłębie rozstrzelało rywala, Tur mógł wyrównać. W 23. minucie świetną okazję zmarnował Radosław Becalik, który po rzucie rożnym z bliskiej odległości strzelił za wysoko.

Krótko po przerwie sosnowiczanie rozpoczęli swój festiwal strzelecki. Gerard Bieszczad zdołał jeszcze wypiąstkować uderzenie Michała Filipowicza, ale piłka wpadła wprost pod nogi Pawła Posmyka. Jego uderzenie dla bramkarza Tura było już za trudne...

Od tego momentu gospodarze przestali wierzyć w uzyskanie korzystnego wyniku, co jeszcze bardziej napędzało akcje Zagłębia. Na 3-0 trafił Filipowicz, ale bramkę wypracował mu Patryk Stefański, który po szarży w polu karnym i minięciu dwóch obrońców idealnie wyłożył piłkę koledze z zespołu.

Najlepszy zawodnik gości sam również wpisał się na listę strzelców. Odwdzięczył mu się Filipowicz, który "uruchomił" go w akcji "sam na sam". Stefański takiej okazji nie mógł zmarnować.
źródło: SportSlaski.pl / zaglebie.sosnowiec.pl

Przeczytaj również