Tur - Raków 0-2. "Złote" głowy Gajosa i Pląskowskiego
18.04.2012
Wydarzenie
Pierwszy strzał Rakowa w meczu od razu znalazł drogę do bramki! Na 60 sekund przed przerwą Piotr Mastalerz wrzucił piłkę w pole karne Tura do niepilnowanego Macieja Gajosa. Piłkarz, którym podobno interesuje się Wisła Kraków pokonał głową Michała Kołbę.
Bohater
Mateusz Kos. Bramkarz Rakowa był dziś w bardzo dobrej dyspozycji. Nasza drużyna wygrywała do przerwy 1-0, a mogła przegrywać 0-2, gdyby nie fantastyczne interwencje golkipera. Bramkarz dwa razy kapitalnymi paradami zatrzymał strzały głową Łukasza Staronia. Zrobił też wszystko, co mógł w końcówce meczu, broniąc uderzenie z 16 metrów Pawła Adamca.
Co ciekawego
- Od początku stroną przeważającą byli gospodarze. Piłkarze z Częstochowy tylko kilka razy gościli w polu karnym zespołu Tura w pierwszych 45 minutach.
- Już w 35. minucie Jerzy Brzęczek musiał dokonać pierwszej zmiany. Za kontuzjowanego Łukasza Kmiecia na placu gry pojawił się Artur Pląskowski.
- Pierwszy rzut rożny goście wykonywali w... 83. minucie spotkania.
- W samej końcówce Raków strzelił drugiego gola i było po meczu. Znów główka, ale tym razem bramkarza pokonał rezerwowy Pląskowski.
- Raków ma już 34 punkty i nie musi drżeć o utrzymanie, tylko pilnować rywali. Tur będzie walczył o ligowy byt do końca.
Pierwszy strzał Rakowa w meczu od razu znalazł drogę do bramki! Na 60 sekund przed przerwą Piotr Mastalerz wrzucił piłkę w pole karne Tura do niepilnowanego Macieja Gajosa. Piłkarz, którym podobno interesuje się Wisła Kraków pokonał głową Michała Kołbę.
Bohater
Mateusz Kos. Bramkarz Rakowa był dziś w bardzo dobrej dyspozycji. Nasza drużyna wygrywała do przerwy 1-0, a mogła przegrywać 0-2, gdyby nie fantastyczne interwencje golkipera. Bramkarz dwa razy kapitalnymi paradami zatrzymał strzały głową Łukasza Staronia. Zrobił też wszystko, co mógł w końcówce meczu, broniąc uderzenie z 16 metrów Pawła Adamca.
Co ciekawego
- Od początku stroną przeważającą byli gospodarze. Piłkarze z Częstochowy tylko kilka razy gościli w polu karnym zespołu Tura w pierwszych 45 minutach.
- Już w 35. minucie Jerzy Brzęczek musiał dokonać pierwszej zmiany. Za kontuzjowanego Łukasza Kmiecia na placu gry pojawił się Artur Pląskowski.
- Pierwszy rzut rożny goście wykonywali w... 83. minucie spotkania.
- W samej końcówce Raków strzelił drugiego gola i było po meczu. Znów główka, ale tym razem bramkarza pokonał rezerwowy Pląskowski.
- Raków ma już 34 punkty i nie musi drżeć o utrzymanie, tylko pilnować rywali. Tur będzie walczył o ligowy byt do końca.
Polecane
II liga