Tu wygrywa nawet Lechia. Piast prosi się o spadek

08.05.2018
Piłkarze Piasta Gliwice fatalnie spisali się w dzisiejszym pojedynku z Lechią Gdańsk, ulegając przyjezdnym 0:2 po bramkach Nalepy i Oliveiry. Tym samym podopieczni Waldemara Fornalika nie wygrali dziewiątego spotkania z rzędu u siebie, a nad strefą spadkową utrzymuje ich tylko remis Bruk-Bet Termaliki z Sandecją Nowy Sącz. 
Norbert Barczyk/Pressfocus
Piłkarze Piasta Gliwice w kilka dni spadli z nieba do piekła. Po fantastycznym meczu w Gdyni i rozgromieniu tamtejszej Arki, podopieczni Waldemara Fornalika zaprezentowali się naprawdę słabo w pojedynku z Sandecją. Klęska w Niecieczy spowodowała, że sytuacja gliwiczan w tabeli ponownie zrobiła się mocno nieciekawa. Co prawda mieli oni jeszcze przewagę nad drużynami z „czerwonej” strefy, ale żeby nie kusić losu, musieli bezwzględnie wygrać dzisiejsze spotkanie z Lechią Gdańsk. Zadanie nie miało być jednak łatwe, gdyż Waldemar Fornalik nie mógł skorzystać z pauzujących za kartki Michala Papadopolusa i Jakuba Czerwińskiego, a także z kontuzjowanego Urosa Koruna. Dodatkowo na niekorzyść Piasta działała ich niekorzystna seria meczów u siebie. Gliwiczanie nie wygrali bowiem poprzednich meczów u siebie, a po ostatni komplet punktów przy Okrzei sięgnęli 18 listopada zeszłego roku (pokonując Cracovię 1:0). 
 
Od pierwszego gwizdka sędziego Stefańskiego widać było, że spotkanie w Gliwicach idealnie wpasuje się w ramy słynnego „meczu walki”. Lechia i Piast prowadziły bardzo szarpaną grę, notowały dużo niepotrzebnych strat i grały na typowy chaos. Z biegiem czasu gospodarze zaczęli jednak przejmować kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, tworząc sobie przy okazji dwie świetne okazje bramkowe. Najpierw w 17. minucie kilku gliwiczan postanowiło pograć sobie „z klepki”, następnie jeden z nich zgrał piłkę do Joela Valencii, ale jego uderzenie zdołał zablokować Ariel Borysiuk. Niedługo później z bardzo dobrej strony mógł pokazać się najlepszy zawodnik Piasta w ostatnim czasie, Sasa Zivec. Słoweniec otrzymał w 20. minucie podanie od Martina Bukaty, zbiegł do linii 16 metra i oddał mocny, finezyjny strzał. Futbolówka po tej próbie nieznacznie minęła spojenie bramki Kuciaka. 
 
Z każdą kolejną minutą spotkanie ponownie zaczęło się wyrównywać, a na placu gry znowu zaczęła dominować niedokładność. Długo wydawało się zatem, że pierwsza połowa zakończy się wynikiem bezbramkowym – Piast wyraźnie spuścił z tonu, natomiast Lechia przez całe 45 minut prezentowała się wręcz fatalnie. Podopieczni Piotra Stokowca tylko dwa razy zagrozili Jakubowi Szmatule, jednak na ich szczęście, jedna z tych prób skończyła się zdobyciem przez nich bramki. Błąd Marcina Pietrowskiego wykorzystał Michał Nalepa i mając mnóstwo czasu na opanowanie futbolówki, pokonał bramkarza strzałem z około 14 metra.
 
Trener Fornalik nie zamierzał biernie przyglądać się tej sytuacji i w przerwie zdecydował się dokonać jednej roszady. Joela Valencię zastąpił Gerard Badia, który swojego ostatniego ligowego gola zdobył.. w pierwszej kolejce tego sezonu. Hiszpan nie miał dziś specjalnie dużo szans na poprawienie tego dorobku, czego nie można powiedzieć o innym wprowadzonym zawodniku z ławki – Karolu Angielskim. W 67. minucie napastnik miał dwie okazje na zmianę wyniku, ale najpierw jego strzał z 20 metrów wybronił Kuciak, a chwilę później zaliczył on koszmarne pudło z główki. 
 
Piłkarze Lechii z kolei spokojnie czekali na swoje okazje i gdy dali już się wyszumieć Piastowi, dobili go za sprawą Joao Oliveiry. Portugalczyk wykorzystał piękną akcję Flavio Paixao i Simeona Sławczewa i ustalił wynik meczu na 2:0. Strzelec gola mógł jednak mówić o szczęściu w nieszczęściu, bowiem po akcji bramkowej musiał opuścić boisko z powodu kontuzji.
 
Do końca meczu gliwiczanie bili właściwie głową w mur, a kibice nie ukrywali wściekłości postawą swoich ulubieńców. Niektórzy opuścili stadion przed końcem, a wielu wykrzykiwało hasła, nienadające się do publikowania. Gliwiczanie mają jednak szczęście, że w „derbach Niecieczy” padł remis 1:1. Dzięki temu Piast zachował jeszcze miejsce nad strefą spadkową, ale jego przewaga nad 15. miejscem wynosi już tylko jeden punkt. 
 
Piast Gliwice – Lechia Gdańsk 0:2 (0:1)
0:1 – Michał Nalepa 45'
0:2 – Joao Oliveira 77'
 
Piast: Szmatuła – Kirkeskov (60' Angielski), Pietrowski, Sedlar, Konczkowski – Bukata (73' Vassiljev), Hateley, Jodłowiec – Zivec, Valencia (46' Badia) – Szczepaniak. Trener: Waldemar Fornalik
Lechia: Kuciak – Mladenović, Nalepa, Vitoria, Nunes – Borysiuk, Łukasik (75' Sławczew) – Haraslin (63' Peszko), Lipski, Oliveira (78' Krasić) – F. Paixao. Trener: Piotr Stokowiec
 
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Żółte kartki: Jodłowiec (Piast) – Łukasik, Vitoria (Lechia)
autor: Piotr Porębski

Przeczytaj również