Trzeciak: Dla mnie to dyshonor, a dla chłopaków to nie wiem co...
- Zwycięstwo Górnika, w mojej ocenie, jak najbardziej słuszne. Z przebiegu gry, Polonia nie zasłużyła nawet na remis, ponieważ nie można zacząć grać dopiero po stracie bramki - grzmiał na konferencji trener bytomian - Jeżeli drużyna, która ma pięciu zawodników powyżej 1,80 cm wzrostu w swoich szeregach, traci bramkę z wrzutki, to jest to dla mnie jako trenera dyshonor a dla chłopaków to już nie wiem co – kontynuował wyraźnie poddenerwowany Trzeciak.
Jedynego gola w tym spotkaniu Poloniści stracili po dośrodkowaniu w pole karne, gdzie celną główką popisał się zawodnik gospodarzy, Grzegorz Michalak. - Kolejny raz, mając wysoki skład, nie potrafimy bronić stałych fragmentów gry. Tym bardziej mi przykro, że poświęcamy na to bardzo dużo czasu a niektórzy moi podopieczni, nie wyciągają z tego wniosków. To żenujące – zakończył szkoleniowiec Polonii.