"Trzeba podziwiać chłopaków, że w takich warunkach nikt nie zasłabł"

28.07.2013
ROW zremisował 2-2 w pierwszym spotkaniu nowego sezonu I ligi. - Z wyniku jestem zadowolony. Wywalczyliśmy punkt w jaskini lwa. Dla beniaminka to bardzo duża wartość - mówi trener rybniczan.
Wyjazdowe spotkanie z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza rozpoczęło się o 12:15. Zawodnicy obu drużyn musieli zmierzyć się nie tylko z przeciwnikami, ale i lejącym się z nieba żarem.  - Trzeba podziwiać chłopaków, że grając w takich warunkach nikt z nich nie zasłabł. Musimy być zadowoleni z remisu. Graliśmy na bardzo trudnym terenie z zespołem, który w dwóch poprzednich sezonach walczył o awans do ekstraklasy. W pierwszej połowie mieliśmy kontrolę nad tym co działo się na boisku. Strzeliliśmy gola,  potrafiliśmy się długo utrzymywać przy piłce. W drugiej połowie gospodarze nie mieli nic do stracenia i rzucili się do ataków. Wtedy wymusili na nas błędy. Rzut karny, po którym straciliśmy bramkę  był dla mnie kontrowersyjny. Największym sukcesem mojego zespołu jest to, że w dziesiątkę potrafiliśmy wyrównać - podsumowuje Ryszard Wieczorek, szkoleniowiec Energetyka ROW.

- Z wyniku jestem zadowolony. Wywalczyliśmy punkt w jaskini lwa. Dla beniaminka to bardzo duża wartość - dodaje trener śląskiej ekipy.
źródło: termalica.brukbet.com

Przeczytaj również