Trudna sytuacja personalna Rakowa. Kto odejdzie, kto zostanie?

29.06.2013
Nie dość, że kilku podstawowych zawodników zadeklarowało już odejście z Rakowa Częstochowa, to jeszcze kilku pozostałych zmaga się z kontuzjami. Jerzy Brzęczek nie ma łatwej sytuacji.
- Na dzień dzisiejszy pewne jest, że z Rakowa odchodzi Paweł Kowalczyk, który będzie występował w Skrze Częstochowa. Jeżeli chodzi o dwóch Brazylijczyków: Diego i Daniel, Oni też odejdą z klubu. Diego najprawdopodobniej wróci do Brazylii, Daniel jeśli nie znajdzie klubu w Polsce to postąpi tak samo. Joshua Balogun Kayode również u nas już nie będzie grał. Pomimo tego, że wielokrotnie rozmawialiśmy z nim i wszystko wskazywało że miał u nas grać. Jego marzenie i cel jest taki, aby grać w wyższej lidze niż druga - podkreśla trener częstochowian.

Nie wiadomo natomiast, jak potoczą się sprawy z Piotrem Mastalerzem. - Obecnie przebywa na dwudniowych testach w GKS-ie Tychy. Zaproponowaliśmy mu przedłużenie kontraktu ale póki co nie zaakceptował tych naszych warunków. Pozostali zawodnicy, patrząc z mojego punktu widzenia powinni zostać w zespole - twierdzi.

Osobną kwestią pozostają jednak kontuzje. - Jeżeli chodzi o graczy kontuzjowanych - Paweł Nocuń jest po operacji więzadła i na jesień nie będzie mógł grać. Czeka go długa rehabilitacja ale myślę, że na wiosnę przyszłego roku będzie tak przygotowany aby być wartościowym zawodnikiem Rakowa. Przede wszystkim zacznie sprzedawać te umiejętności, które posiada. Również Adam Łysek ma problemy z kolanem i jest kontuzjowany. Czeka go rezonans magnetyczny - mówi Brzęczek.

- Jeżeli chodzi o Adriana Plutę, będziemy z nim rozmawiać. Czeka go zabieg związany z więzadłami krzyżowymi. Również dla nas jest to trudny moment, bo w czerwcu br. kończy mu się kontrakt. Piłkarz ten przez wiele lat grał tylko w Rakowie. Przez ostatnie okresy zmagał się z kontuzjami ale również miał nie do końca profesjonalne podejście do swoich obowiązków - dodaje szkoleniowiec Rakowa. - Po tych dwóch zabiegach Adrian Pluta będzie wyłączony z gry na okres przynajmniej tych ośmiu miesięcy. Jeżeli wszystko się będzie dobrze układać, to będzie do naszej dyspozycji dopiero pod koniec rundy rewanżowej - kończy rozmowę z serwisem sport.czest.pl.
źródło: sport.czest.pl

Przeczytaj również