Trio z Chorzowa oglądało piłkarzy Podbeskidzia i GKS-u Katowice

08.11.2009
Bardzo pracowicie spędzili sobotę Mirosław Mosór, Dariusz Gęsior i Grzegorz Kapica. Cała trójka potencjalnych wzmocnień Ruchu Chorzów szukała w Bielsku-Białej i Katowicach.
Wśród dziennikarzy obserwujących sobotnie spotkanie GKS-u Katowice z Pogonią Szczecin można było dostrzec trio gości z Chorzowa. Tworzyli je Mirosław Mosór (dyrektor sportowy), Dariusz Gęsior (członek rady nadzorczej) i Grzegorz Kapica (skaut). Kogo obserwowali? - Przyglądamy się wielu zawodnikom z zaplecza ekstraklasy - rzucił tajemniczo Gęsior.

- To ani nie czas, ani nie miejsce, by mówić o nazwiskach. Oglądać natomiast zawsze warto. Na Bukową przyjechaliśmy prosto z Bielska-Białej, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć pojedynki IV-ligowego Rekordu i Podbeskidzia - zdradził Kapica. Nie ulega natomiast wątpliwości, że najważniejszym punktem całego dnia był dla przedstawicieli "Niebieskich" Grzegorz Goncerz...

Przypomnijmy, ten 21-letni skrzydłowy przebywa w GieKSie na wypożyczeniu z Ruchu. Na Cichą ma planowo wrócić wraz z początkiem nowego roku. Czy rzeczywiście tak się stanie? - Za wcześnie na takie dywagacje. Na razie niech skupia się na graniu. Szkoda, bo dziś zupełnie go na boisku nie widać - podkreślił Kapica, którego o komentarz poprosiliśmy w przerwie meczu. Po zmianie stron wiele się jednak nie zmieniło. "Gonzo" zagrał bowiem słabsze zawody.

Wracając do poszukiwań "Niebieskich"... Ruch wyraźnie nastawia się na penetrowanie niższych szczebli. Widok skautów chorzowskiego klubu na spotkaniach II-ligowego Ruchu Radzionków czy grającego klasę niżej Rozwoju Katowice nikogo w tym sezonie nie dziwi.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również