Trenerzy Piasta Gliwice wiążą spore nadzieje ze stażem w Madrycie
15.11.2012
Staż rozpocznie się 3 stycznia. - To jeden z najlepszych klubów świata, więc dostać się na taki staż to niełatwa sprawa. Zwłaszcza, że na co dzień Mourinho rzadko zgadza się zdradzać swoje tajemnice - mówi Dudek. Przed szkoleniowcami Piasta tajemnic ma nie mieć wcale.
- Dlatego - jeśli się nam uda - chcielibyśmy zostać nawet dwa tygodnie. Nie chodzi nam tylko o kwestie związane z pierwszym zespołem - zastrzega. - Bardzo uważnie chcemy się też przyjrzeć szkoleniu młodzieży czy zarządzaniu ludźmi. To bardzo ciekawe. Mówimy w końcu o klubie, który zatrudnia setki pracowników - dodaje z kolei Brosz.
Co więcej, całkiem możliwe, że obaj panowie z pomocą Andrzeja Janeczki, prezesa organizacji polonijnej "Dom Polski w Getafe" odwiedzą też Getafe CF, ligowego rywala Realu Madryt.
- Taki wyjazd to świetny przerywnik, bo wiele jest spraw, których w czasie pracy się nie dostrzega. Żeby to zrobić, trzeba dopiero spojrzeć na nie z boku - tłumaczy Brosz, mając w pamięci staże w Liverpool FC i Borussii Dortmund. - W Niemczech mogliśmy porozmawiać dosłownie z każdym. Od Juergena Kloppa, poprzez trenera przygotowania motorycznego, opiekunów grup młodzieżowych, na kierowcach autobusów kończąc - wylicza. - Przekonaliśmy się chociażby, że człowiek prowadzący trening funkcjonalny, który trwa półtorej godziny, specjalnie przylatuje na tę okazję raz w tygodniu z Monachium - zdradza Bogdan Wilk, członek sztabu szkoleniowego na łamach dziennika "Sport".
- Dlatego - jeśli się nam uda - chcielibyśmy zostać nawet dwa tygodnie. Nie chodzi nam tylko o kwestie związane z pierwszym zespołem - zastrzega. - Bardzo uważnie chcemy się też przyjrzeć szkoleniu młodzieży czy zarządzaniu ludźmi. To bardzo ciekawe. Mówimy w końcu o klubie, który zatrudnia setki pracowników - dodaje z kolei Brosz.
Co więcej, całkiem możliwe, że obaj panowie z pomocą Andrzeja Janeczki, prezesa organizacji polonijnej "Dom Polski w Getafe" odwiedzą też Getafe CF, ligowego rywala Realu Madryt.
- Taki wyjazd to świetny przerywnik, bo wiele jest spraw, których w czasie pracy się nie dostrzega. Żeby to zrobić, trzeba dopiero spojrzeć na nie z boku - tłumaczy Brosz, mając w pamięci staże w Liverpool FC i Borussii Dortmund. - W Niemczech mogliśmy porozmawiać dosłownie z każdym. Od Juergena Kloppa, poprzez trenera przygotowania motorycznego, opiekunów grup młodzieżowych, na kierowcach autobusów kończąc - wylicza. - Przekonaliśmy się chociażby, że człowiek prowadzący trening funkcjonalny, który trwa półtorej godziny, specjalnie przylatuje na tę okazję raz w tygodniu z Monachium - zdradza Bogdan Wilk, członek sztabu szkoleniowego na łamach dziennika "Sport".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów