Trenerzy Piasta byli na stażu u Mourinho. "Rozmawiałem z nim może minutę"
17.01.2013
Trenerzy spotkali się z Jose Mourinho raz... - Udało się drugiego dnia, kiedy byliśmy w miejscu, gdzie drużyna jadła obiady. Otworzyły się drzwi, wyszedł z nich Mourinho i... zaczął iść w moją stronę. Zapytał: "Ty jesteś Dudek? Widzę duże podobieństwo do Jurka". Porozmawialiśmy minutę, może dwie, ale było to dla mnie jak wieczność. Naprawdę fajny facet. Chętnie podpisał swoją biografię, którą wystawimy na aukcję, pomagając w leczeniu małej Antosi Wieczorek z Knurowa. Zaraz po Mourinho pojawili się Pepe i Cristiano Ronaldo. Ten pierwszy powiedział: "Patrz, Cristiano, brat Dudka!" - śmieje się asystent Marcina Brosza.
Co z tego wyjazdu będzie miał Piast? - Tym, co najbardziej rzucało się w oczy, była perfekcyjna organizacja treningów. Zajęcia trwały około 80 minut, a nie było momentu, by któryś z zawodników czy członków sztabu szkoleniowego nie wiedział, co ma robić. To coś na czym nie tylko warto się wzorować, ale wręcz trzeba to robić. Generalnie bardzo pomagało to, że byliśmy tam we dwójkę. W trakcie każdego z treningów ja i trener Brosz mieliśmy swoje spostrzeżenia. Najpierw rozmawialiśmy o nich między sobą, a potem była okazja, by dopytać członków sztabu szkoleniowego - zaznacza Dariusz Dudek.
Trenerzy jechali też promować Piasta w Hiszpanii. - Jestem pewien, że i to się powiodło. Ważne było zwłaszcza spotkanie z panią Agnieszką Frydrychowicz-Tekieli, kierującą polską ambasadą w Hiszpanii, co odnotowała nawet oficjalna strona ambasady - kończy.
Co z tego wyjazdu będzie miał Piast? - Tym, co najbardziej rzucało się w oczy, była perfekcyjna organizacja treningów. Zajęcia trwały około 80 minut, a nie było momentu, by któryś z zawodników czy członków sztabu szkoleniowego nie wiedział, co ma robić. To coś na czym nie tylko warto się wzorować, ale wręcz trzeba to robić. Generalnie bardzo pomagało to, że byliśmy tam we dwójkę. W trakcie każdego z treningów ja i trener Brosz mieliśmy swoje spostrzeżenia. Najpierw rozmawialiśmy o nich między sobą, a potem była okazja, by dopytać członków sztabu szkoleniowego - zaznacza Dariusz Dudek.
Trenerzy jechali też promować Piasta w Hiszpanii. - Jestem pewien, że i to się powiodło. Ważne było zwłaszcza spotkanie z panią Agnieszką Frydrychowicz-Tekieli, kierującą polską ambasadą w Hiszpanii, co odnotowała nawet oficjalna strona ambasady - kończy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów