Trener Zagłębia zostaje, bo... "kto nie ma miedzi, ten w domu siedzi"
06.09.2011
Po piątej porażce z rzędu, trener Stach oddał się do dyspozycji zarządu. W niedzielę poprowadził trening, a wczoraj we wczesnych godzinach popołudniowych odbył męską rozmowę z prezesem klubu. - Na tę chwilę szkoleniowiec zostaje - przyznał prezes Baczyński. Jakie jest uzasadnienie tej decyzji?
- Kto nie ma miedzi, ten w domu siedzi - uśmiecha się Baczyński. - Kierunek naszej działalności wytycza ekonomia. Jeżeli organizujemy pieniądze na spotkanie wyjazdowe czy na mecz u siebie, to nie możemy sobie pozwolić na dodatkowe koszty. Ta sytuacja ma również przełożenie na wyniki zespołu. Sprawy finansowe idą we właściwym kierunku. Mam nadzieję, że w tym tygodniu miasto przejmie udziały w spółce od Dariusza Kozielskiego i Dariusza Książka, więc zrobimy kolejny krok do przodu - kończy prezes II-ligowca.
- Kto nie ma miedzi, ten w domu siedzi - uśmiecha się Baczyński. - Kierunek naszej działalności wytycza ekonomia. Jeżeli organizujemy pieniądze na spotkanie wyjazdowe czy na mecz u siebie, to nie możemy sobie pozwolić na dodatkowe koszty. Ta sytuacja ma również przełożenie na wyniki zespołu. Sprawy finansowe idą we właściwym kierunku. Mam nadzieję, że w tym tygodniu miasto przejmie udziały w spółce od Dariusza Kozielskiego i Dariusza Książka, więc zrobimy kolejny krok do przodu - kończy prezes II-ligowca.
Polecane
II liga