Trener Zagłębia Sosnowiec: Pojawiła się iskierka nadziei

12.09.2011
Po bezbramkowym remisie z Bytovią Bytów, przerywającym serię porażek, w Zagłębiu Sosnowiec humory odrobinę się poprawiły. Zwłaszcza, że Piotr Stach, trener sosnowiczan, uważa wynik za zasłużony.
- Cały czas szukamy jakości, optymalnego składu. Pojawiła się iskierka nadziei, gdyż zremisowaliśmy z dobrym zespołem. Wynik nie krzywdzi żadnej ze stron. Dla tak młodej drużyny każdy punkt jest ważny - mówi Stach. Trener posadził tym razem na ławce podstawowego zawodnika Sławomira Jarczyka i okazało się to dobrym posunięciem. - Próbowaliśmy coś zmienić i okazało się, że manewr z Mateuszem Madejem i Adrianem Markiem na środku obrony był dobry - przyznaje.

Z przodu Zagłębiu najwięcej zamieszania siał Rafał Jankowski. - Brakuje nam ofensywnego wsparcia dla niego. Myślę tu o wciąż kontuzjowanym Marcinie Lachowskim, wiedzącym kiedy przyspieszyć i kiedy zwolnić grę - dodaje Stach, który docenił za to powrót do bramki Ukraińca Oleksieja Szlakotina. - Grał bezbłędnie, pomógł drużynie, gdyż piłki nie fruwały w polu karnym jak w poprzednich meczach. No i nie straciliśmy gola - komentuje.

Z kolei Waldemar Walkusz, trener Bytovii uważa, że to był na mecz na remis. - Kilka razy w polach karnych się zagotowało, jednak nie były to jakieś czyste sytuacje - przyznaje.
źródło: Sport

Przeczytaj również