- To co trenujemy w jakiejś formie cząstkowej przelewamy na boisko i to jest największa radość, że coś robisz przynosi efekt i ma sens - uśmiechał się na konferencji prasowej Mirosław Kmieć.
Trener Zagłębia Sosnowiec po triumfie 5-0: I co ja mogę powiedzieć?!
08.05.2013
Trener Zagłębia na początku konferencji zadał pytanie retoryczne: - Co ja mogę powiedzieć jak drużyna wygrywa 5-0? Cieszymy się - uśmiechnął się szkoleniowiec.
- Najfajniejsze, że realizujemy to co trenujemy. Cieszą mnie bramki, a szczególnie ta trzecia bramka, gdzie jest dośrodkowanie z bocznej strefy boiska, w pełnym biegu Hubert Tylec wewnętrzną częścią stopy z pierwszej piłki strzela. To co trenujemy w jakiejś formie cząstkowej przelewamy na boisko i to jest największa radość, że coś robisz przynosi efekt i ma sens. Ja juz Tylca miałem pochwalić po pierwszym meczu, gdzie debiutował i zagrał naprawdę wyśmienicie i z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej. Cieszy mnie to, że coraz więcej tych chłopaków młodych wchodzi i gra - zdradził Kmieć.
- Najfajniejsze, że realizujemy to co trenujemy. Cieszą mnie bramki, a szczególnie ta trzecia bramka, gdzie jest dośrodkowanie z bocznej strefy boiska, w pełnym biegu Hubert Tylec wewnętrzną częścią stopy z pierwszej piłki strzela. To co trenujemy w jakiejś formie cząstkowej przelewamy na boisko i to jest największa radość, że coś robisz przynosi efekt i ma sens. Ja juz Tylca miałem pochwalić po pierwszym meczu, gdzie debiutował i zagrał naprawdę wyśmienicie i z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej. Cieszy mnie to, że coraz więcej tych chłopaków młodych wchodzi i gra - zdradził Kmieć.
Polecane
II liga