Trener Zagłębia Sosnowiec: My jeszcze się nie poddajemy

07.04.2012
- Ja mam kontrakt do końca czerwca i muszę go wypełnić zgodnie z wolą pracodawcy. Chyba, że pracodawca zadecyduje inaczej - powiedział Jerzy Wyrobek po porażce z Górnikiem Wałbrzych.
Sosnowiczanie przegrali drugi mecz na własnym stadionie w tym roku i ich sytuacja zaczyna się robić dramatyczna. - Na pewno oczekiwania w tym spotkaniu były duże. Wiedzieliśmy, jak zespół Górnika gra. Ustawiliśmy chłopaków pod tę drużynę,  ale niestety, proste błędy w defensywie zadecydowały o naszej porażce. Mieliśmy jeszcze dwa strzały w słupek, ale gra się na bramki, a w tej materii zespół Górnika był zdecydowanie lepszy. Trzeba przyznać, że trener poukładał zespół bardzo dobrze. Jego zawodnicy cofali się po stracie piłki, grali z kontry, z czym mieliśmy problemy - tłumaczył doświadczony szkoleniowiec.

-
My jeszcze się nie poddajemy. Zostało jeszcze dziewięć kolejek, będziemy walczyć gdzie się da. Będziemy też oczywiście patrzeć na przeciwników, ale gramy do końca - podkreślił.

Tryskał humorem z kolei Robert Bubnowicz, szkoleniowiec zespołu z Wałbrzycha. -
Przyjechaliśmy do Sosnowca na mecz z Zagłębiem, klubem z wielką tradycją. Podeszliśmy do tego spotkania z dużym skupieniem. Staraliśmy się tę zorganizowaną grę, tak jak sobie zaplanowaliśmy, wypełnić i to się udało. Mimo, że Zagłębie to zespół, który zamyka tabelę wiedzieliśmy, że czeka nas tutaj ciężka przeprawa. Momentami było bardzo groźnie pod naszą bramką, lecz potrafiliśmy „żądlić". Cieszy mnie przede wszystkim, że realizujemy to, co sobie nakreślimy przed meczem. W kolejnym spotkaniu nie straciliśmy bramki, a potrafimy strzelać przeciwnikowi. W piłce najważniejsza jest konsekwencja i tu akurat nie mogę mieć zarzutów do swojej drużyny - zakończył.
źródło: zaglebie.sosnowiec.pl

Przeczytaj również