Trener Zagłębia ma apartament po Vincente del Bosque

03.09.2013
We wtorek o godzinie 17.00 Zagłębie Sosnowiec rozegra zaległy mecz z Gryfem Wejherowo. Piłkarze Mirosława Kmiecia przygotowują się do tego spotkania w Gniewinie, gdzie podczas Euro 2012 trenowali Hiszpanie.
Zagłębie zremisowało swoje poprzednie spotkanie w Bytowie 1:1. Trener Kmieć jest jednak zadowolony z coraz lepszej gry swojego zespołu. – Musimy się nauczyć szanować takie punkty. Najważniejsze, że zdobyliśmy go po bardzo dobrej grze – podsumował spotkanie z Bytovią Kmieć.

Szkoleniowiec ma również nadzieję, że wraca Zagłębie z wiosny. – Gdy obejmowałem drużynę, powiedziałem, że mamy grać do przodu, ofensywnie, agresywnie, a nie w tył czy w bok. Twierdziłem, że jeżeli przygotuję tę drużynę i wdrożę pomysł na grę, to tak będzie. Choć mało kto w to wierzył, wiosną przełożyliśmy te słowa na boisko. Na 17 meczów przegraliśmy raz, strzelając 37 bramek. To był ogromny progres – mówił z zadowoleniem szkoleniowiec.

Piłkarze Zagłębia trenują w Gniewinie. W tym samym ośrodku, w którym na Euro mieszkali Hiszpanie. – Byliśmy tu już w poprzednim sezonie. Gdybyśmy przyjechali tu 20 lat temu, to można by przeżywać, ale mamy XXI wiek i większość hoteli jest o takim standardzie. Ja akurat jestem w apartamencie z Arturem Derbinem i ponoć spał tu Vincente del Bosque ze sztabem trenerskim, ale zdjęć żadnych nie ma – śmiał się Kmieć.

Trener Zagłębia spodziewa się w Wejherowie ciężkiego spotkania. – Wiosną wygraliśmy tam 3:0, lecz to trudny teren, gdzie poległ nawet ROW Rybnik. Mało kto w Wejherowie wygrywał. Drużyna została ta sama, ale musimy po prostu wyjść i walczyć – motywował sowich piłkarzy Mirosław Kmieć.
źródło: Sport

Przeczytaj również