Trener Zagłębia Lubin: Piast nie ma żadnego problemu
22.11.2013
Na konferencji prasowej, Lenczyk wypowiadał się o Piaście cieplej niż Marcin Brosz. - Wygraliśmy dzisiaj bardzo trudne spotkanie. Cieszymy się, bo bardzo czekaliśmy na mecz, w którym zapunktujemy na wyjeździe. Analizując ostatni mecz Zagłębia w Szczecinie widać było, że zrobili progres i do tego starcia bardzo ciężko się przygotowywaliśmy - ocenił trener gliwiczan.
- Wiedzieliśmy, że tylko pełne zaangażowanie całego zespołu spowoduje, że będziemy mogli wywieźć komplet punktów z Lubina. Należy jednak zaznaczyć, że Zagłębie jest drużyną z bardzo dużym potencjałem i dobrym trenerem i tym bardziej to zwycięstwo cieszy - dodał Brosz.
Zdecydowanie bardziej wylewny był dziś Lenczyk. - Wygrała lepsza drużyna. Nie wiem czy pod każdym względem, ale na pewno w istotnych elementach gry, po których trzymała grę i uniemożliwiała akcje ofensywne Zagłębia. Miałem nadzieję, że po meczu z Lechią Gdańsk nie spotka mnie większa przykrość, ale myliłem się... Po dzisiejszym meczu mogę stwierdzić, że Piast nie ma żadnego problemu. Co więcej - ma w swoich szeregach kilku zawodników, którzy "zrobili" ten mecz - rozpoczął.
- Patrząc na Rubena Jurado w ataku gliwiczan mogę tylko stwierdzić, że lubiński odpowiednik był dziś tłem Hiszpana. Zresztą, od jakiegoś czasu krąży mi po głowie jedna myśl - problemem mojego zespołu jest brak zawodnika prowadzącego grę. Do przerwy to było beznadziejne kopanie i szukanie gry z dobrze grającymi głową graczami Piasta, a my zwyczajnie nie potrafiliśmy podejść pod pole karne gości...
Jego zawodnikom mocno oberwało się dziś z trybun. - Gdybym siedział dziś na trybunach to nie krzyczałbym jak część kibiców, a zachował milczenie, będąc przerażonym tym, co się dzieje na boisku. Wracając ze Szczecina myślałem, że dobrze zaczęliśmy drugą rundę, a remis to zadowalający rezultat. Byłem jednak niepoprawnym optymistą, bo dziś przyjechała drużyna, która chciała wygrać, a my jak zaczęliśmy walczyć, to kończyło się to... kartkami. W tym sezonie najgorsze spotkania rozegraliśmy... na własnym boisku - zakończył najstarszy ligowy trener.
- Wiedzieliśmy, że tylko pełne zaangażowanie całego zespołu spowoduje, że będziemy mogli wywieźć komplet punktów z Lubina. Należy jednak zaznaczyć, że Zagłębie jest drużyną z bardzo dużym potencjałem i dobrym trenerem i tym bardziej to zwycięstwo cieszy - dodał Brosz.
Zdecydowanie bardziej wylewny był dziś Lenczyk. - Wygrała lepsza drużyna. Nie wiem czy pod każdym względem, ale na pewno w istotnych elementach gry, po których trzymała grę i uniemożliwiała akcje ofensywne Zagłębia. Miałem nadzieję, że po meczu z Lechią Gdańsk nie spotka mnie większa przykrość, ale myliłem się... Po dzisiejszym meczu mogę stwierdzić, że Piast nie ma żadnego problemu. Co więcej - ma w swoich szeregach kilku zawodników, którzy "zrobili" ten mecz - rozpoczął.
- Patrząc na Rubena Jurado w ataku gliwiczan mogę tylko stwierdzić, że lubiński odpowiednik był dziś tłem Hiszpana. Zresztą, od jakiegoś czasu krąży mi po głowie jedna myśl - problemem mojego zespołu jest brak zawodnika prowadzącego grę. Do przerwy to było beznadziejne kopanie i szukanie gry z dobrze grającymi głową graczami Piasta, a my zwyczajnie nie potrafiliśmy podejść pod pole karne gości...
Jego zawodnikom mocno oberwało się dziś z trybun. - Gdybym siedział dziś na trybunach to nie krzyczałbym jak część kibiców, a zachował milczenie, będąc przerażonym tym, co się dzieje na boisku. Wracając ze Szczecina myślałem, że dobrze zaczęliśmy drugą rundę, a remis to zadowalający rezultat. Byłem jednak niepoprawnym optymistą, bo dziś przyjechała drużyna, która chciała wygrać, a my jak zaczęliśmy walczyć, to kończyło się to... kartkami. W tym sezonie najgorsze spotkania rozegraliśmy... na własnym boisku - zakończył najstarszy ligowy trener.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów