Trener Wisły: Przyjeżdża Piast, więc to my mamy kreować grę

05.04.2013
- Chcemy spróbować wariantu gry z jednym defensywnym pomocnikiem. Chcemy zaryzykować, bo przyjeżdża do nas Piast Gliwice, więc to my mamy prowadzić grę - mówi Tomasz Kulawik, trener Wisły.
Zmianę ustawienia krakowian na mecz z gliwiczanami spowodowała m.in. kartkowa absencja Radosława Sobolewskiego. Trener Kulawik próbował wariantu z jednym defensywnym pomocnikiem - Cezarym Wilkiem - podczas zimowego obozu przygotowawczego w Turcji. W pierwszym starciu wiosny, przeciwko GKS-owi Bełchatów, to się jednak nie sprawdziło, więc w kolejnych spotkaniach parę środkowych pomocników Wisły tworzyli już Wilk z Sobolewskim.

Kulawik mógłby teoretycznie spróbować zagrać na dwóch defensywnych pomocników po raz kolejny, ale tym razem tego nie zrobi. - Czy nie obawiam się, że powtórzy się to, co widzieliśmy z Bełchatowem? Może się tak zdarzyć, ale chcemy dać szansę pokazania się ofensywnym zawodnikom, bo w spotkaniu z Lechią Gdańsk tego brakowało. Przyjeżdża do nas Piast Gliwice, więc to my - a nie Piast - mamy prowadzić i kreować grę - podkreśla szkoleniowiec krakowian.

Najprawdopodobniej zagrają więc obok siebie Ivica Iliev, wracający po kartkowej absencji oraz Łukasz Garguła. - Można się spodziewać takiego wariantu. Ivica jest bardzo kreatywnym zawodnikiem. Jego postawa i zaangażowanie wnoszą bardzo dużo pozytywów. Dzięki niemu dłużej utrzymujemy się przy piłce na połowie rywala - wylicza. Krakowianie najprawdopodobniej zagrają w niedzielę z tylko jednym napastnikiem. - Zagęścimy środek pola - zaznacza Kulawik.

Przeciwko Piastowi, "Biała Gwiazda" zagrała jesienią bodaj najsłabsze spotkanie w tym sezonie, po którym do dymisji podał się Michał Probierz. Co trener krakowian sądzi o najbliższym rywalu? - Przede wszystkim skupiliśmy się na "rozkmninieniu", dlaczego nie wychodziło nam nic w meczu z Lechią. Od dwóch dni skupiamy się na tym, jak my zagramy w ofensywie. Drugorzędną rzeczą jest to, jak zagra Piast. Na pewno zwracaliśmy uwagę, że gliwiczanie to drużyna, która strzela dużo bramek po stałych fragmentach gry. Lechia z nimi przegrała, choć była lepsza. W dużej mierze to, co pozytywne w ich grze z przodu, to dobrze opracowane rzuty rożne i wolne - ocenia Kulawik.

Jego zdaniem, znaczenie będzie też miał fakt, że w zespole Piasta nie będzie mógł wystąpić Dariusz Trela, notabene wychowanek Wisły. - Brak podstawowego bramkarza na pewno wpłynie na grę defensywną beniaminka. Trela grał bardzo dobrze i dużo meczów im wybronił. Nawet jak przegrywali, on był kluczową postacią - kończy Tomasz Kulawik.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również