Trener Tomasza Adamka: Przygotowałem go najlepiej, jak potrafiłem

20.12.2012
W sobotę Tomasz Adamek znów zmierzy się ze Stevem Cunninghamem. W 2008 roku lepszy okazał się Polak. Teraz amerykański bokser zapowiada rewanż, ale trener Adamka jest spokojny.
11 grudnia 2008 roku pięściarze walczyli w wadze junior ciężkiej. Ponad cztery lata po wygranej Tomasza Adamka zmierzą się w najwyższej kategorii wagowej. Roger Bloodworth oglądał tę walkę, choć nie był jeszcze w teamie Polaka. - Za mało się ruszał, za mało robił uników, czym ułatwiał rywalowi zadanie - mówi o błędach, jakie jego zdaniem popełniał nasz bokser cztery lata temu. - Ale teraz będzie inaczej - zapowiada.

W 2008 roku Adamek trzy razy położył na deskach przeciwnika, ale nie potrafił skończyć pojedynku przed czasem. - Nie zawsze można położyć rywala na dobre. Cunningham pokazał serce do walki. Ma gość jaja, co tu dużo mówić. Jest wojownikiem, zasługuje na to określenie. W sobotę trzeba będzie tego wojownika pobić - uważa Bloodworth.

- Nigdy nie typuję wyniku walki. Po co, skoro nie wiem, co się wydarzy w ringu? Ja wiem tyle, że swoje zrobiłem - przygotowałem swojego zawodnika najlepiej, jak potrafiłem - kończy.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również