Trener Ruchu: Trudno oceniać bramkarzy po tym, jak chodzą w "szesnastce"
05.07.2013
Chorzowianie grali dotąd z drużynami, które występują w niższych ligach. - Trudno oceniać grę bramkarzy w sparingach, ponieważ nie mieli okazji, żeby pokazać swoje umiejętności. Nie będziemy ich przecież oceniać po tym, jak chodzą w "szesnastce". Trzeba chwilę poczekać z konkluzjami. Muszą zagrać w większej ilości sparingów - przekonuje opiekun Ruchu.
Drużyna Jacka Zielińskiego pokonała w piątek 1-0 Zagłębie Sosnowiec. Trener znów narzekał na skuteczność. - Dla mnie ważne jest to, że gramy na zero z tyłu, ale nie chciałbym wyciągać daleko idących wniosków, bo dziś było widać, że zagraliśmy zupełnie dwie różne połowy. W pierwszej gra wyglądała fajnie, było widać w niej jakość, a w drugiej graliśmy nerwowo i chaotycznie, ale dochodziliśmy do większej ilości sytuacji. Jesteśmy przede wszystkim nieskuteczni, strzelamy za mało bramek. To martwi i zastanawia, ale poczekajmy jeszcze na sparingi z Karviną i Wisłą - mówi szkoleniowiec.
- Na chwilę obecną nie ma na rynku takich napastników, jakich my szukamy. Zdaję sprawę, że Jankowski chce odejść i dlatego nie dopuszczam do siebie myśli, że opuści nas również Szultes. "Szulti" na pewno z nami zostaje. Jeżeli coś się wydarzy, to odejdzie tylko "Jankes". Nie mam natomiast żadnych informacji o Świerczoku - Zieliński komentuje sytuację napastników w swoim zespole w rozmowie z portalem niebiescy.pl.
Drużyna Jacka Zielińskiego pokonała w piątek 1-0 Zagłębie Sosnowiec. Trener znów narzekał na skuteczność. - Dla mnie ważne jest to, że gramy na zero z tyłu, ale nie chciałbym wyciągać daleko idących wniosków, bo dziś było widać, że zagraliśmy zupełnie dwie różne połowy. W pierwszej gra wyglądała fajnie, było widać w niej jakość, a w drugiej graliśmy nerwowo i chaotycznie, ale dochodziliśmy do większej ilości sytuacji. Jesteśmy przede wszystkim nieskuteczni, strzelamy za mało bramek. To martwi i zastanawia, ale poczekajmy jeszcze na sparingi z Karviną i Wisłą - mówi szkoleniowiec.
- Na chwilę obecną nie ma na rynku takich napastników, jakich my szukamy. Zdaję sprawę, że Jankowski chce odejść i dlatego nie dopuszczam do siebie myśli, że opuści nas również Szultes. "Szulti" na pewno z nami zostaje. Jeżeli coś się wydarzy, to odejdzie tylko "Jankes". Nie mam natomiast żadnych informacji o Świerczoku - Zieliński komentuje sytuację napastników w swoim zespole w rozmowie z portalem niebiescy.pl.
Polecane
Ekstraklasa