Trener Ruchu: Nie zyskaliśmy punktu, a straciliśmy dwa

22.09.2013
Ruch Chorzów zremisował ze Śląskiem Wrocław 1-1. Zdaniem trenera "Niebieskich" - Jana Kociana - chorzowianie wcale nie zyskali punktu, a zwyczajnie stracili dwa oczka...
- Trudno mi powiedzieć czy zyskaliśmy punkt czy straciliśmy dwa. Raczej jednak to drugie. Tym bardziej szkoda, bo wypracowaliśmy sobie dużo okazji do strzelenia gola - mówi Kocian.

- Kiedy wydawało się, że to my jesteśmy bliżej objęcia prowadzenia - Śląsk zdobył bramkę. Szczególnie Grzegorz Kuświk miał wielką szansę. Jeśli wymaga się od obrońców, by zespół nie tracił goli, to od napastników trzeba oczekiwać, że lepiej zachowają się w takich sytucjach. Wiedziałem, że zespół jest w dołku psychicznym po spotkaniu w Białymstoku. Na szczęście dobrze zareagowaliśmy i wyrównaliśmy - dodaje trener Ruchu.


Z kolei Paweł Barylski zaznaczył, że spodziewał się takiej, a nie innej gry "Niebieskich". - Przed meczem mieliśmy swój cel. Jak zwykle przyjechaliśmy tutaj, by wygrać. Podejrzewałem jednak, że Ruch pokaże dziś swój charakter i zawziętość. To, co stało się tydzień temu w Białymstoku to był wypadek przy pracy. Staraliśmy się grać ofensywnie i stwarzaliśmy sobie sytuacje. Ruch także bardzo dobrze wyglądał w grze z kontry. Dzięki temu mieli sytuacje, które mogły się skończyć naszą utratą bramki. Nie przegraliśmy kolejnego meczu na wyjeździe, jednak z jednego punktu możemy być umiarkowanie zadowoleni - komentuje członek sztabu szkoleniowego Śląska.

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również