Trener Ruchu: Nie dopuściliśmy Piasta do groźnych okazji
07.10.2013
Jan Kocian notuje świetny początek pracy w Ruchu Chorzów. Dziś też miał sporo powodów do radości. - Przygotowaliśmy się dobrze taktycznie na Piasta i tak ten mecz rozegraliśmy. Nie chcieliśmy popełniać błędów w defensywie i grać z kontry. Tak też robiliśmy. Właśnie druga bramka taka była - z kontry, po wybornej akcji. Uważam, że zasłużyliśmy na zwycięstwo, byliśmy lepsi. Nie dopuścilismy Piasta do lepszych okazji, co jest bardzo ważne. Dobrze, że daliśmy radość kibicom - skomentował.
Pozytywnie wypowiedział się też o Jakubie Smektale. - To idealny gracz do kontrataków. Jest szybki i był dziś świeży, więc wszedł w mecz i dobrze nas poprowadził. Spełnił zadania, które mu powierzyliśmy - dodał.
W zdecydowanie gorszym humorze był Marcin Brosz. - Dużo ważnych rzeczy działo się na początku. Ruch przy pierwszej okazji zdobył prowadzenie i pokazał, jak ten mecz będzie przebiegał. Jeśli się nie wykorzystuje sytuacji, trudno myśleć o punkcie, nie mówiąc już o trzech. Musimy sprawić, by strzały na bramkę były skuteczne, bo dziś tak nie było - ubolewał.
W dzisiejszym spotkaniu zabrakło Bartosza Szeligi, Radosława Murawskiego i Mateusza Matrasa. Dlaczego? - Pierwsza dwójka jest chora, a Matras ma kontuzję. Lekarz mówi, że szczegółowa diagnoza będzie jutro, ale nie zapowiada się, by było to coś długiego - poinformował.
Jedynym powodem do zadowolenia była dla Brosza postawa Rabioli. - Pokazał, że jest groźny i potrafi stwarzać okazje. To duży plus - zakończył.
Pozytywnie wypowiedział się też o Jakubie Smektale. - To idealny gracz do kontrataków. Jest szybki i był dziś świeży, więc wszedł w mecz i dobrze nas poprowadził. Spełnił zadania, które mu powierzyliśmy - dodał.
W zdecydowanie gorszym humorze był Marcin Brosz. - Dużo ważnych rzeczy działo się na początku. Ruch przy pierwszej okazji zdobył prowadzenie i pokazał, jak ten mecz będzie przebiegał. Jeśli się nie wykorzystuje sytuacji, trudno myśleć o punkcie, nie mówiąc już o trzech. Musimy sprawić, by strzały na bramkę były skuteczne, bo dziś tak nie było - ubolewał.
W dzisiejszym spotkaniu zabrakło Bartosza Szeligi, Radosława Murawskiego i Mateusza Matrasa. Dlaczego? - Pierwsza dwójka jest chora, a Matras ma kontuzję. Lekarz mówi, że szczegółowa diagnoza będzie jutro, ale nie zapowiada się, by było to coś długiego - poinformował.
Jedynym powodem do zadowolenia była dla Brosza postawa Rabioli. - Pokazał, że jest groźny i potrafi stwarzać okazje. To duży plus - zakończył.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów