Trener Ruchu Chorzów ma personalny problem przed sobotnim meczem
20.09.2012
Wspomniana czwórka, która na pewno nie pokaże się przeciwko "Miedziowym" to Żeljko Djokić, Maciej Sadlok, Marcin Malinowski i Mindaugas Panka. Tymczasem lista nieobecnych może być jeszcze dłuższa. - Łukasz Janoszka ma problem z przywodzicielem i trenuje indywidualnie. Jest jednak pewna szansa, że na sobotę dojdzie do pełni sił - informuje trener. Co więc zamierza zrobić w drugiej linii? - Zbyt wielu rozwiązań nie ma, więc zostaje młodzież - dodaje.
Wygląda więc na to, że w sobotę od pierwszej minuty zagrają Paweł Lisowski i Filip Starzyński. - Mają 21 lat, a więc są w takim wieku, w którym trzeba być gotowym do walki o ligowe punkty - twierdzi Zieliński. Sytuację mogłaby poprawić... obecność w kadrze Wojciecha Grzyba. - Nie byłoby pytania o niego, gdyby Ruch dobrze wystartował. Myślę, że w tej ówczesnej decyzji sztabu szkoleniowego, a przede wszystkim Waldka Fornalika sam Wojtek znacząco partycypował. Może czuł, że pora usunąć się w cień. W końcu byli w Ruchu nowi zawodnicy, a on sam coraz mniej grał - mówi Zieliński.
Sam były skrzydłowy chorzowian realizuje się teraz piłkarsko w Reprezentacji Śląska Oldbojów, choć miał oferty m.in. z III-ligowego Górnika Wesoła. - Owszem, miałem latem propozycje "pokopania" piłki jeszcze w meczach o punkty. Propozycja nowych wyzwań w Ruchu była jednak kusząca - nie ukrywa. Grzyb bierze teraz udział w akcjach marketingowych Ruchu. Dziś do spółki z Marcinem Malinowskim poprowadzi np. lekcję wychowania fizycznego dla uczniów Zespołu Szkół Technicznych z Chorzowa.
Wygląda więc na to, że w sobotę od pierwszej minuty zagrają Paweł Lisowski i Filip Starzyński. - Mają 21 lat, a więc są w takim wieku, w którym trzeba być gotowym do walki o ligowe punkty - twierdzi Zieliński. Sytuację mogłaby poprawić... obecność w kadrze Wojciecha Grzyba. - Nie byłoby pytania o niego, gdyby Ruch dobrze wystartował. Myślę, że w tej ówczesnej decyzji sztabu szkoleniowego, a przede wszystkim Waldka Fornalika sam Wojtek znacząco partycypował. Może czuł, że pora usunąć się w cień. W końcu byli w Ruchu nowi zawodnicy, a on sam coraz mniej grał - mówi Zieliński.
Sam były skrzydłowy chorzowian realizuje się teraz piłkarsko w Reprezentacji Śląska Oldbojów, choć miał oferty m.in. z III-ligowego Górnika Wesoła. - Owszem, miałem latem propozycje "pokopania" piłki jeszcze w meczach o punkty. Propozycja nowych wyzwań w Ruchu była jednak kusząca - nie ukrywa. Grzyb bierze teraz udział w akcjach marketingowych Ruchu. Dziś do spółki z Marcinem Malinowskim poprowadzi np. lekcję wychowania fizycznego dla uczniów Zespołu Szkół Technicznych z Chorzowa.
Polecane
Ekstraklasa