Trener Polonii: Wszystkie klęski świata spadają na Polonię Bytom?
12.05.2012
Dariusz Fornalak - co zrozumiałe - po spotkaniu z Zawiszą był bardzo rozczarowany. - Prowadziliśmy do 95. minuty i gdyby wtedy się skończyło, nastroje mielibyśmy zupełnie inne. Zmieniliśmy dzisiaj sposób gry, staraliśmy się dobrze zorganizować w defensywie, rozgrywać piłki. Udało nam się strzelić gola i plan był realizowany... No właśnie. Realizowany do momentu, w którym ten mecz powinien był się już skończyć. Ale gra się do ostatniego gwizdka sędziego, a my zachowaliśmy się mało odpowiedzialnie i kosztowało nas to utratę dwóch punktów - mówi Fornalak.
Co w takim razie dalej z Polonią? - Można mieć takie przeświadczenie, że wszystkie klęski świata spadają na Polonię Bytom. Zostały nam jednak trzy spotkania, a nasza sytuacja jest skrajnie trudna. Cieszy tylko to, że z każdej strony spotykają nas słowa otuchy. Czujemy, i głęboko w to wierzymy, że ta liga się jeszcze dla Polonii nie skończyła - dodaje.
Niezadowolony był również były trener bytomian, obecnie prowadzący Zawiszę, Jurij Szatałow. - Ten wynik nie zadowala ani Polonii ani nas. Przespaliśmy na pewno pierwszą połowę. Polonia się cofnęła i dobrze zabezpieczyła strefę obrony, więc ciężko było nam się do niej przedostać. W drugiej połowie gra w ofensywie wyglądała trochę lepiej. Mieliśmy parę sytuacji, które można było wykorzystać. Ten remis nas nie urządza, jesteśmy trochę zawiedzeni - kończy Szatałow.
Co w takim razie dalej z Polonią? - Można mieć takie przeświadczenie, że wszystkie klęski świata spadają na Polonię Bytom. Zostały nam jednak trzy spotkania, a nasza sytuacja jest skrajnie trudna. Cieszy tylko to, że z każdej strony spotykają nas słowa otuchy. Czujemy, i głęboko w to wierzymy, że ta liga się jeszcze dla Polonii nie skończyła - dodaje.
Niezadowolony był również były trener bytomian, obecnie prowadzący Zawiszę, Jurij Szatałow. - Ten wynik nie zadowala ani Polonii ani nas. Przespaliśmy na pewno pierwszą połowę. Polonia się cofnęła i dobrze zabezpieczyła strefę obrony, więc ciężko było nam się do niej przedostać. W drugiej połowie gra w ofensywie wyglądała trochę lepiej. Mieliśmy parę sytuacji, które można było wykorzystać. Ten remis nas nie urządza, jesteśmy trochę zawiedzeni - kończy Szatałow.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku