Trener Polonii: Testowanie Kokosińskiego to nie zabieg medialny
31.01.2013
Kokosiński był testowany przez Polonię Bytom podczas sparingu z Zagłębiem Sosnowiec. - To nie jest moment żeby patrzeć na wyniki. Nie oczekujmy też rewelacyjnej gry, bo na to jest za wcześnie. Pozytywy? Postawa w pierwszej połowie, kiedy momentami wyglądało to nieźle. Niestety, często jednak powielamy błędy - mówi trener Polonii Bytom.
Gola dla sosnowiczan zdobył Adrian Pajączkowski, który z Trzeciakiem grał jeszcze w barwach Polonii. - Fajny chłopak, ale - z całym dla niego szacunkiem - gra głową nigdy nie była jego mocną stroną. Gdyby strzelił gola lewą nogą, to jeszcze bym zrozumiał, bo zawsze robił to świetnie. A tu znalazł się pomiędzy dwoma wyższymi od niego o głowę stoperami i strzelił gola - rozkłada ręce Trzeciak. - Zawsze powtarzam chłopakom, że cokolwiek się dzieje na boisku, jakkolwiek by byli zmęczeni, nie zwalnia ich to z myślenia. Tutaj tego zabrakło - dodaje.
A co sądzi o Kokosińskim i pozostałymi testowany? - Kokosiński to piłkarz bardzo medialny, ale nie jest to z mojej strony jakaś zagrywka PR-owa. Pilnie potrzebujemy stopera - przyznaje. Inni? - Najbliżej zespołu są Bartłomiej Setlak, Dawid Mróz i Norbert Radkiewicz, w przypadku których pozostaje tylko kwestia dogadania z działaczami. Setlaka obserwujemy już od pewnego czasu i jestem do niego przekonany. Są to młodzi zawodnicy, którzy mogą być dobrą inwestycją w przyszłość. W kolejce czeka również Marcin Siwy. Chłopak jest ambitny, ale taki ciężki okres przygotowawczy to dla niego nowość. Potrzebuje czasu żeby się przystosować, a ja jestem w stanie mu go dać - kończy Jacek Trzeciak.
Gola dla sosnowiczan zdobył Adrian Pajączkowski, który z Trzeciakiem grał jeszcze w barwach Polonii. - Fajny chłopak, ale - z całym dla niego szacunkiem - gra głową nigdy nie była jego mocną stroną. Gdyby strzelił gola lewą nogą, to jeszcze bym zrozumiał, bo zawsze robił to świetnie. A tu znalazł się pomiędzy dwoma wyższymi od niego o głowę stoperami i strzelił gola - rozkłada ręce Trzeciak. - Zawsze powtarzam chłopakom, że cokolwiek się dzieje na boisku, jakkolwiek by byli zmęczeni, nie zwalnia ich to z myślenia. Tutaj tego zabrakło - dodaje.
A co sądzi o Kokosińskim i pozostałymi testowany? - Kokosiński to piłkarz bardzo medialny, ale nie jest to z mojej strony jakaś zagrywka PR-owa. Pilnie potrzebujemy stopera - przyznaje. Inni? - Najbliżej zespołu są Bartłomiej Setlak, Dawid Mróz i Norbert Radkiewicz, w przypadku których pozostaje tylko kwestia dogadania z działaczami. Setlaka obserwujemy już od pewnego czasu i jestem do niego przekonany. Są to młodzi zawodnicy, którzy mogą być dobrą inwestycją w przyszłość. W kolejce czeka również Marcin Siwy. Chłopak jest ambitny, ale taki ciężki okres przygotowawczy to dla niego nowość. Potrzebuje czasu żeby się przystosować, a ja jestem w stanie mu go dać - kończy Jacek Trzeciak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku