Trener Polonii: Przez 70 procent czasu nie musieliśmy się wstydzić
04.11.2012
- Gratuluje gospodarzom konsekwencji w grze. To był właśnie klucz do zwycięstwa w tym meczu. My przez 70 procent spotkania nie mieliśmy się czego wstydzić, natomiast te 30 procent to są gole, które sami sobie strzelaliśmy. Z drugiej strony, zawodnicy Bogdanki byli przekonani, że chcą te bramki strzelać. My po trafieniu na 1-0 mieliśmy sytuację, nazwałbym ją trzy w jednym. Strzał oraz dwie dobitki i... praktycznie do pustej bramki nie trafiliśmy. W naszej obronie na pewno coś jest nie tak i musimy nad tym popracować - powiedział Trzeciak.
Z kolei Piotr Rzepka, szkoleniowiec gospodarzy, przyznał, że jego zespół miał z ostatnią drużyną ligi sporo problemów. - Wszyscy, którzy byli na meczu, widzieli jak był to trudny dla nas mecz. Zostaliśmy zaskoczeni, szczególnie w pierwszej połowie, gdy to Polonia miała sytuacje bardziej klarowne. My natomiast wyglądaliśmy jak z innej bajki. Nie chcę się chwalić, ale przez cały tydzień przypuszczałem, że ten mecz będzie właśnie tak wyglądał. Że padnie bramka dla Polonii, a nasza gra będzie nerwowa. Przed tygodniem graliśmy u lidera i nie musiałem zespołu dodatkowo mobilizować, teraz przyjechała do nas Polonia, która jest na ostatnim miejscu w tabeli i wiedziałem, że będą z tym problemy. Słowa uznania dla moich chłopaków, bo choć cierpieliśmy cały mecz, to jednak potrafiliśmy ten mecz wygrać. Ten mecz był z rodzaju tych, które pokazywały potencjał mentalny zespołu. Tu nie decydowały umiejętności piłkarskie, a kwestie motywacji - zakończył.
Z kolei Piotr Rzepka, szkoleniowiec gospodarzy, przyznał, że jego zespół miał z ostatnią drużyną ligi sporo problemów. - Wszyscy, którzy byli na meczu, widzieli jak był to trudny dla nas mecz. Zostaliśmy zaskoczeni, szczególnie w pierwszej połowie, gdy to Polonia miała sytuacje bardziej klarowne. My natomiast wyglądaliśmy jak z innej bajki. Nie chcę się chwalić, ale przez cały tydzień przypuszczałem, że ten mecz będzie właśnie tak wyglądał. Że padnie bramka dla Polonii, a nasza gra będzie nerwowa. Przed tygodniem graliśmy u lidera i nie musiałem zespołu dodatkowo mobilizować, teraz przyjechała do nas Polonia, która jest na ostatnim miejscu w tabeli i wiedziałem, że będą z tym problemy. Słowa uznania dla moich chłopaków, bo choć cierpieliśmy cały mecz, to jednak potrafiliśmy ten mecz wygrać. Ten mecz był z rodzaju tych, które pokazywały potencjał mentalny zespołu. Tu nie decydowały umiejętności piłkarskie, a kwestie motywacji - zakończył.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku