Trener Polonii pożegnany brawami. "To był sezon godny mistrzostwa"

30.05.2013
- Chciałem podziękować drużynie za współpracę. Pod przewodnictwem Łukasza Piątka wykonaliśmy dobrą pracę - powiedział po meczu Polonii Warszawa z Piastem Gliwice trener Piotr Stokowiec.
Na początku konferencji, Stokowiec mówił o samym meczu z Piastem. - Byliśmy świadkami dobrego spotkania, obfitującego w sytuacje podbramkowe, walkę do końca, determinację - to z czego Polonia słynęła. To była kwintesencja Polonii w tym sezonie. Graliśmy ofensywnie i stwarzaliśmy sytuacje. Mecz mógł porwać kibiców i się podobać. Cieszę się, że kibice sprawili niespodziankę i tak licznie i godnie się pożegnaliśmy - powiedział.
 
- To był sezon godny mistrzostwa, mimo że nie osiągnęliśmy tego celu, ale swoją postawą i stroną sportową zrobiliśmy co się dało. Chciałem podziękować drużynie za współpracę. Pod przewodnictwem Łukasza Piątka wykonaliśmy dobrą pracę i mogliśmy ten sezon zakończyć przed własną publicznością.
Jeśli wyciska się z drużyny "maksa", to można czuć satysfakcję. Jestem zadowolony ze współpracowników. Do
żadnego z zawodników nie mam pretensji. Ze wszystkimi jesteśmy w bardzo dobrych, partnerskich stosunkach. Ci co nie grali, nie grali przez kontuzje - zapewniał trener Polonii.

- Nie mam do czego porównać, czy trudno w takiej sytuacji przygotować drużynę, ale występ był wielką niewiadomą. Nie jest łatwo w takich warunkach przygotować zespół. Na szczęście mam drużynę profesjonalistów, nie będę przypisywał sobie zasług. Nasz wkład - sztabu szkoleniowego - jest skromny - kontynuował.

Stokowiec skierował także kilka słów do sympatyków "Czarnych Koszul". - Nasi kibice to jedna z najbardziej inteligentnych, jeśli nie najinteligentniejsza grupa wśród kibiców w Polsce. Nie chcę im cukrować, ale tu można kulturalnie z rodziną oglądać mecz. Dziś się pożegnali. Nie słyszałem żadnego gwizdu w tej rundzie, nawet gdy przegrywaliśmy. Myślę, że docenili, iż dążyliśmy do ładnego widowiska. Zawodnicy nie mogą się obwiniać, że przegrali jakiś mecz. Przegrali spotkania po pięknych widowiskach. Dziś drużynę też musiałem cofać, bo oni grali zbyt ofensywnie, a przecież tak nie można, grając 8 w polu - zakończył trener.

Stokowiec został przez dziennikarzy pożegnany brawami.

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również