Trener Polonii: Po meczu z Pogonią miałem chwile zwątpienia

04.11.2011
- Dziś co prawda wciąż powtarzam, że utrzymanie będzie sukcesem, ale... teraz głęboko w niego wierzę. Nasz los mamy we własnych rękach - mówi Dariusz Fornalak, trener Polonii Bytom.
Te słowa pokazują, jaka przemiana zaszła w bytomskim I-ligowcu przez minione trzy i pół miesiąca. Wszak po lipcowym starciu ze szczecinianami, przegranym 0-3, wesoło na pewno nie było. - To było czekanie na wyrok - wspomina lipcowe spotkanie Fornalak. - Mówiąc krótko: to był główny kandydat do awansu. A my mieliśmy zespół... kandydatów na piłkarzy. Owo czekanie nie było przyjemne. Nie prezentowaliśmy wówczas poziomu I-ligowego w żadnym elemencie piłkarskiego rzemiosła - przypomina trener bytomian.

- Wtedy, po meczu, podszedłem do sektora naszych kibiców i szczerze im powiedziałem: "wiem, panowie, że takie mecze ciężko się ogląda". Podziękowałem im też za to, że przejechali całą Polskę, by być z nami. Dziś też mogę powiedzieć: "dzięki, że jesteście". I zapewnić, że choć Pogoń wciąż pozostaje faworytem, tym razem mamy już nieco argumentów by z nią powalczyć... - mówi Fornalak.

Jeżeli kiedykolwiek w tej rundzie miałem słowa zwątpienia, co do sensu pracy z tą drużyną, to było to właśnie po meczu z Pogonią. Zrobiliśmy może i drobny, ale godzien odnotowania krok do przodu - podkreśla szkoleniowiec Polonii Bytom.
źródło: Sport

Przeczytaj również