Trener Polonii: Piłkarze muszą zrozumieć, że to zawód bardzo brutalny

07.10.2011
- Chodzi o to, żeby zawodnicy zrozumieli, że wykonują zawód bardzo brutalny, w którym za nadmiar pomyłek trener płaci posadą, a gracze, trochę później, odchodzą z klubu - mówi Dariusz Fornalak.
Trener Polonii Bytom mówi dziennikowi "Sport", co boli go najbardziej w postawie jego drużyny w ostatnich meczach. - Potrafimy np. przez 50 minut grać jak równy z równym z czołowym zespołem ligi, a potem wszystko idzie na marne przez błąd, który nie powinien się zdarzać nawet na treningu. Żeby tego unikać, potrzeba pełnego zaangażowania od 1. do ostatniej minuty Ja to nazywam "szacunkiem do futbolu" - podkreśla.

Szkoleniowiec przyznaje, że nie ma pretensji tylko o same porażki. - Na nie składa się wiele czynników. Porażka jest wkalkulowana w sport. Ale trzeba mieć przekonanie, że poważnie podeszło się do obowiązków. Dlatego nawet we wtorkowym jubileuszowym meczu z Rozbarkiem byli tacy, którzy już po 5 minutach musieli opuścić boisko. Prosiłem, by ten sparing potraktować naprawdę poważnie. Tymczasem komuś zachciało się ośmieszać rywala tylko dlatego, że gra w A klasie... To dla mnie niedopuszczalne. Podobnie jak to, że 9 ludzi oddelegowanych do gry w rezerwach w klasie okręgowej, nie jest w stanie zrobić różnicy. A przecież powinni, skoro mają ambicję grać w I lidze - uważa trener bytomian.

Zwraca uwagę również fakt, że kompletnie nie sprawdza się np. Luka Tiodorović, co do którego po sparingach były spore oczekiwania. - Powiem krótko: każdy popełnia błędy. Ja też... - kończy Dariusz Fornalak.
źródło: Sport

Przeczytaj również