Trener Polonii: Młodzież zachowuje się czasem na murawie irracjonalnie

14.08.2012
- To będzie "boska" drużyna. Bóg jeden wie, co zrobi. Młodzież czasami zachowuje się na murawie kompletnie irracjonalnie - mówi Piotr Pierścionek, trener Polonii Bytom, przed pierwszym meczem w I lidze.
- Młodzież potrafi zagrać bardzo przyzwoicie - twierdzi trener bytomian. - Tak jak to miało miejsce do 60 minuty sparingu z Ruchem Zdzieszowice. Dobrze to wyglądało z punktu widzenia zaangażowania i jakości gry. Pamiętajmy jednak, że po pierwsze wielu rywali będzie nas przewyższać umiejętnościami i parametrami fizycznymi, po drugie zaś, z piłki juniorskiej wynosi się wiele zbyt nawyków. Inne jest tempo gry, inna odpowiedzialność taktyczna. Doświadczony zawodnik jest raczej przewidywalny w boiskowych reakcjach - tłumaczy Pierścionek.

Na początek Polonia zagra w Świnoujściu z Flotą. Najpierw 600 kilometrów podróży, a później gra z kilkoma doświadczonymi graczami... - Jak spadać to z wysokiego konia. Fakt, że w ciągu czterech dni zagramy z dwoma rywalami, którzy właśnie wyeliminowali z Pucharu Polski ekstraklasowe drużyny. Ale my i tak przeciwstawiać możemy jedynie serducho, co nie oznacza, że jakichś meczów nie wygramy - podkreśla.

Obecnie wielu zawodników Polonii jest kibicom kompletnie nieznanych, jednak rok temu z takiej zgrai wypromował się szybko Jakub Świerczok. Czy tu może być ktoś podobny? - Kubie było łatwiej się wypromować, bo to napastnik, efekty jego gry szybko widać w postaci bramek. My mamy w kadrze wielu młodych chłopaków, ale raczej na pozycjach, gdzie ocenia się za wykonanie "czarnej roboty". Wierzę natomiast, że za jakiś czas będą z nich naprawdę solidni ligowcy. Ten kierunek stawiania na swoich bardzo mi zresztą odpowiada. Życzyłbym sobie, aby wkrótce wychowankowie Polonii stanowili 50-60 procent kadry - kończy trener.
źródło: Sport

Przeczytaj również