Trener Piasta: Murawski wykonuje tytaniczną pracę

04.05.2013
- Gdybym zarządzi gierkę i podzielił kadrę na dwie drużyny, to każda chciałaby go mieć u siebie - mówi o Radosławie Murawskim Marcin Brosz, trener Piasta Gliwice. - To tytan pracy - podkreśla.
Młody pomocnik coraz częściej dostaje od trenera szanse w ekstraklasie. - Z jednej strony - nie wolno nam zwariować, bo Radek cały czas ma duże rezerwy, musi się rozwijać. Z drugiej - nie możemy go nie pochwalić. To taki pracuś. Wykonuje tytaniczną robotę, chociaż ona nie zawsze rzuca się w oczy. Gdybym jednak zarządził gierkę i podzielił kadrę na dwie drużyny, to każda z nich w pierwszej kolejności chciałaby mieć u siebie Radka - podkreśla Brosz.

Można więc powiedzieć, że to duży talent. - Nie jestem za tym, by szastać takimi określeniami. Powiem tak: to chłopak, który pracą i zamiłowaniem do piłki pokazuje gliwickiej młodzieży, że naprawdę można. Bo tego, w którym jest teraz miejscu, nikt mu nie dał. Sam sobie na to zapracował. No, z pomocą rodziny, bo cała ona jest podporządkowana przygodzie Radka z piłką - dodaje trener beniaminka.

Murawskiemu chyba pomaga też fakt, że Piast zajmuje bezpieczne miejsce w tabeli, więc wystawianie młodziana nie jest dla trenera ryzykiem. - Nie. Radek grałby bez względu na miejsce w tabeli. Już w tamtym sezonie miał epizody, a tak do końca przekonał nas na początku tego roku, podczas zgrupowania w Hiszpanii. Zarówno na tle Szachtara Donieck, jak i Metalista Charków wyglądał bardzo dobrze. Wskoczył wtedy na wysoki poziom, który utrzymuje, dzięki czemu wygrał rywalizację z Mariuszem Zganiaczem.
źródło: Sport

Przeczytaj również