Od jakiegoś czasu Marcin Brosz przebąkiwał coś o budowie w Gliwicach odpowiedniego zaplecza dla szkolenia piłkarskiej młodzieży. W ostatnich dniach apele trenera Piasta są jednak coraz głośniejsze.
Trener Piasta lobbuje za akademią piłkarską. „Śląsk to kopalnia talentów!”
29.03.2012
Opiekun Niebiesko-Czerwonych jest załamany kondycją dzisiejszych dzieci oraz panującymi trendami. - Jeśli w dwustutysięcznym mieście piłkę nożną trenuje około czterystu dzieciaków to trzeba bić na alarm! W najbardziej piłkarskim regionie polski, w tak dużym mieście, tych chłopców powinno być pięć-sześć tysięcy. Wszyscy uderzmy się w pierś, że nasze dzieciaki nie uprawiają sportu tylko siedzą przed komputerami - nawołuje Marcin Brosz.
Piast, na czele ze sztabem szkoleniowym, zasłynął niedawno ze sprowadzenia do Piasta zawodników z niższych lig hiszpańskich. - Jak każdy trener, wolałbym sięgać po zawodników wyszkolonych u siebie… Ale muszę ściągać obcokrajowców. Jednak nie narzekam - mówi trener, który bardzo chciałby ujrzeć w Gliwicach szkółkę piłkarską z prawdziwego zdarzenia.
- Pomysł otworzenia w Gliwicach akademii piłkarskiej ma sens, ale muszą zostać zachowane trzy warunki: w sprawę musi zaangażować się Urząd Miejski, potrzeba ogromnego terenu, a także konieczna jest pomoc autorytetu - osoby cieszącej się szacunkiem i zaufaniem. Jeśli te warunki zostaną spełnione to możemy przenosić góry - tłumaczy Brosz.
Trener Piasta jest przekonany, że po rozpoczęciu działalności takiej akademii - na efekty nie trzeba by było długo czekać. - Śląsk to kopalnia talentów. Będę się kłócił z każdym, kto uważa inaczej. Jeśli na przykład Ornontowice były w stanie wychować takiego chłopaka jak Mateusz Matras to Gliwice muszą wychować takich pięciu!
A skoro mowa o młodzieżowcach to debiutu w pierwszej drużynie Piasta bardzo bliski Radosław Murawski. Marcin Brosz po meczu z Wartą przyznał, że niespełna 18-letni gliwiczanin miał zagrać już w tamtym spotkaniu. - Tradycyjny chrzest w zespole już za mną - śmieje się nastolatek. - Mogę grać zarówno ofensywnego pomocnika, jak i nieco z tyłu. Chociaż gdybym miał wybierać, wolałbym tę pierwszą pozycję - mówi młody Murawski
Piast, na czele ze sztabem szkoleniowym, zasłynął niedawno ze sprowadzenia do Piasta zawodników z niższych lig hiszpańskich. - Jak każdy trener, wolałbym sięgać po zawodników wyszkolonych u siebie… Ale muszę ściągać obcokrajowców. Jednak nie narzekam - mówi trener, który bardzo chciałby ujrzeć w Gliwicach szkółkę piłkarską z prawdziwego zdarzenia.
- Pomysł otworzenia w Gliwicach akademii piłkarskiej ma sens, ale muszą zostać zachowane trzy warunki: w sprawę musi zaangażować się Urząd Miejski, potrzeba ogromnego terenu, a także konieczna jest pomoc autorytetu - osoby cieszącej się szacunkiem i zaufaniem. Jeśli te warunki zostaną spełnione to możemy przenosić góry - tłumaczy Brosz.
Trener Piasta jest przekonany, że po rozpoczęciu działalności takiej akademii - na efekty nie trzeba by było długo czekać. - Śląsk to kopalnia talentów. Będę się kłócił z każdym, kto uważa inaczej. Jeśli na przykład Ornontowice były w stanie wychować takiego chłopaka jak Mateusz Matras to Gliwice muszą wychować takich pięciu!
A skoro mowa o młodzieżowcach to debiutu w pierwszej drużynie Piasta bardzo bliski Radosław Murawski. Marcin Brosz po meczu z Wartą przyznał, że niespełna 18-letni gliwiczanin miał zagrać już w tamtym spotkaniu. - Tradycyjny chrzest w zespole już za mną - śmieje się nastolatek. - Mogę grać zarówno ofensywnego pomocnika, jak i nieco z tyłu. Chociaż gdybym miał wybierać, wolałbym tę pierwszą pozycję - mówi młody Murawski
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów